Czytasz dzięki

Deflacja powoli żegna się z Polską

W maju deflacja wyniosła 0,9 proc. r/r i pod koniec roku zamieni się w inflację.

Spadek cen towarów i usług konsumpcyjnych jest coraz płytszy. W maju deflacja wyniosła 0,9 proc. r/r i pod koniec roku zamieni się w inflację. Wczorajsze dane były zaskoczeniem dla ekspertów. Niemal wszyscy spodziewali się, że tempo spadku cen wyhamuje mocniej i wyniesie 0,6- 0,7 proc. r/r. Takie wnioski ekonomiści wysnuwali na podstawie doświadczeń czeskich i węgierskich.

U naszych południowych sąsiadów inflacja była na poziomie 0,7 proc., a na Węgrzech ceny wzrosły o 0,5 proc. Dlaczego ceny spadają coraz wolniej?

Majowy wynik to głównie zasługa drożejących paliw, bo ceny żywności w ujęciu miesięcznym wciąż spadają.

— Po ubiegłorocznym spadku cen i wprowadzeniu sankcji na produkty rolne przez Rosję branża wciąż ma problem z powrotem do dawnego trendu. Sytuacja może się jednak zmienić w kolejnych miesiącach, bo producenci znajdują nowe rynki zbytu, zapasy się kurczą, a susza w niektórych regionach Polski zagraża plonom — komentuje Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Ceny paliw z kolei podążają za drożejącą ropą na światowych rynkach oraz słabszym złotym. Zdaniem ekspertów, chociaż cały rok upłynie pod znakiem deflacji, to jego końcówka powinna przynieść wzrost cen. Wszystko wskazuje jednak na to, że będzie umiarkowany — nie przekroczy 1 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane