Deja vu na małych spółkach

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2020-01-21 15:17

Systematycznie zerkając na wykres indeksu małych spółek na GPW można odnieść wrażenie déjà vu - pisze Tomasz Hońdo, starszy analityk w Quercus TFI.

"Najpierw głęboka przecena, kilkuletnie minimum, potem pierwsza odważna próba odbicia, następnie skasowanie jej w sporej części, a teraz kolejna fala wzrostowa i dojście sWIG80 do poziomu najwyższego od wielu miesięcy. Okazuje się, że w ten sposób sytuacja rozgrywa się nie tylko w ostatnim czasie. Bardzo podobny był schemat rozwoju wydarzeń w latach ... 2011-2013" - zwraca uwagę analityk.

Jego zdaniem, dosłowne potraktowanie tej analogii sugerowałoby, że obecna sytuacja jest odpowiednikiem tej sprzed dokładnie siedmiu lat, czyli ze stycznia 2013.

"Utrzymanie się tej analogii oznaczałoby przejściową korektę spadkową rzędu poniżej 10% w kolejnych miesiącach, potem wejście w najbardziej dynamiczną falę hossy na rynku akcji małych spółek" - dodaje Tomasz Hońdo.

Jego zdaniem za powrótką z 2013 r. przemawiają: 

- wyceny małych spółek bardzo przypominają lata 2011-13 - mimo ostatniego wzrostu pozostają relatywnie niskie (wykres poniżej);

- w pewnym stopniu zbliżone są okoliczności makroekonomiczne - rynek wcześniej intensywnie dyskontował spowolnienie gospodarcze;

- w skali globalnej podobnie jak w 2013 rynkom akcji sprzyja bardzo luźna polityka monetarna amerykańskiego Fedu (wtedy mieliśmy QE3).

Do różnic można natomiast zaliczyć to, że będąca punktem odniesienia także dla GPW hossa na Wall Street jest o wiele dojrzalsza niż siedem lat temu, a wszystkie zbadane przez analityka wskaźniki wyceny są nieporównanie wyżej.

Ponadto, w 2013 u szczytu swej siły zakupowej były fundusze emerytalne (OFE) - teraz są mocno odchudzone i u progu przekształcenia, zaś budzący nadzieje program PPK dopiero raczkuje.

"Reasumując, dosłowne potraktowanie wykresu indeksu małych spółek na GPW pozwala bez trudu dopatrzeć się podobieństwa obecnej sytuacji z tą z początku 2013 roku, który okazał się wyjątkowo udany dla tej klasy aktywów. Oczywiście istnieją też pewne różnice stawiające powtórkę z historii pod znakiem zapytania" - uważa Tomasz Hońdo.

Możesz zainteresować się również: