Detektor uchroni przez skażeniem wody

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2015-10-13 22:00

Stolica przetestuje system wykrywający radioaktywne skażenia wody. Za projektem stoją polscy i europejscy naukowcy.

W Narodowym Centrum Badań Jądrowych (NCBJ) zakończyły się prace nad prototypem układu detekcyjnego, identyfikującego nawet śladowe ilości radioizotopów w wodzie. To część europejskiego projektu, za którą odpowiada polski zespół naukowców, zaangażowanych w projekt TAWARA RTM (Tap Water Radioactivity Real Time Monitor), realizowany w ramach unijnego FP7 Security.

— System składa się z trzech części. Pierwsza sonda, tzw. detektor wczesnego ostrzegania, da sygnał alarmowy w przypadku wykrycia skażenia o dużej skali na etapie ujmowania wody. Jako drugi zostanie zainstalowany detektor promieniowania alfa i beta, który charakteryzuje się wysoką wydajnością detekcji, ale nie identyfikuje izotopów odpowiadających za skażenia. Ta rola przypadnie ostatniemu detektorowi promieniowania gamma. Projektując go, skupiliśmy się przede wszystkim na osiągnięciu wysokiej wydajności detekcji — zaznacza dr Łukasz Świderski z Zakładu Fizyki Detektorów w NCBJ. Prace nad konstrukcją urządzenia zakończyły się we wrześniu. Następny etap to testy, które będą realizowane na Uniwersytecie w Padwie oraz w Instytucie ENEA w Rzymie. Końcowe testy zostaną przeprowadzone w Warszawie.

Docelowym miejscem instalacji będzie ujście wody Zakład Północny w Wieliszewie (MPWiK w Warszawie); system zostanie testowo wdrożony wiosną 2016 r. Woda w ujściu będzie regularnie badana. System ma zapobiegać działaniom terrorystycznym. — Sygnał alarmowy o przekroczeniu dopuszczalnego poziomu stężenia radioizotopów w wodzie pozwala zatrzymać dystrybucję wody przed dotarciem do użytkowników — zapewnia prof. Grzegorz Wrochna, dyrektor NCBJ. Jeżeli testy zakończą się pozytywnie, system będzie mógł zostać zainstalowany również w innych stacjach wodociągowych w Europie.