Deutsche Bank kolejny raz wygrał z frankowiczami

opublikowano: 04-11-2019, 16:14

Orzecznictwo po wyroku TSUE wskazuje, że pozwy przeciwko Deutsche Bank Polska raczej nie mają sensu. Kwoty we frankach wpisywał bowiem do umów.

Po rozstrzygnięciu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie Kamila i Justyny Dziubaków zapadł już co najmniej trzeci korzystny dla banku i zarazem prawomocny, wyrok w sprawach jaką tzw. frankowicze wytoczyli Deustche Bank Polska. 4 listopada 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie oddalił pozew Krystyny i Dariusza Wojciechowskich. Ich główne żądania sprowadzały się do uznania nieważności umowy kredytowej i zasądzenia od banku 1,13 mln zł z tytułu szkody jaką ponieśli w związku z tą umową i bankowym tytułem egzekucyjnym. Chcieli także niemal 25 tys. zł w związku z ustaleniem przez bank kursu franka (tzw. spread).

Sąd, prawo
Zobacz więcej

Sąd, prawo fot. ARC

Mniejsze żądania dotyczyły ubezpieczenia wkładu własnego i podwyższonego oprocentowania do czasu wpisania hipoteki.

Racji kredytobiorcom nie przyznał już sąd pierwszej instancji. Teraz poprał go sąd odwoławczy.

- Nie oznacza to, że sąd apelacyjny w pełni podziela uzasadnienie sądu pierwszej instancji – zaznaczyła w trakcie ustnego omówienia motywów wyroku sędzia Marta Szerel.

Najważniejszą różnicą okazały się klauzule przeliczeniowe, których sąd pierwszej instancji nie uznał za abuzywne. Sędzia podkreśliła, że nawet po ich wyeliminowaniu z umowy zachowane są wszystkie istotne jej elementy.

Umowa nie dotyczyła prostego kredytu na zakup nieruchomości. Obejmowała spłatę innych zobowiązań powiązanych z kursem waluty obcej oraz pożyczkę konsumencką. Cały kredyt opiewał na ponad 239 tys. CHF. Kwota ta była zapisana w umowie, był to więc kredyt denominowany.

- Jest to inna sytuacja niż tzw. kredyt indeksowany. W niniejszej sprawie kwota zobowiązań obu stron wyrażona była we frankach szwajcarskich – tłumaczyła sędzia Marta Szerel.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Podkreśliła też, że w umowie od samego początku była możliwość spłaty kredytu we frankach.

Odniosła się też do wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubaków. W czwartym pytaniu prejudycjalnym tamtej sprawy, polski sąd zwrócił się o wyjaśnienie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Brzmi on następująco:

„Państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”.

TSUE stwierdził, że należy to interpretować w ten sposób, iż art. 6 ust. 1 „nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”.

- Nie stoi na przeszkodzie, ale to nie oznacza, że unieważnienie umowy jest jedynym sposobem rozstrzygnięcia – tłumaczyła sędzia Marta Szerel, jeszcze raz przypominając, że w sprawie państwa Wojciechowskich od samego początku wartość kredytu i rat wyrażona była we frankach.

W konsekwencji, nawet po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul spreadowych wykonanie umowy jest możliwe.

Jedyny ukłon w stronę państwa Wojciechowskich jakiego dokonał sąd, sprowadza się do tego, że mimo przegranej nie zostali zobligowani do zwrotu kosztów procesu bankowi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy