Deweloperzy grają w zielone biurowce

  • Emil Górecki
opublikowano: 26-01-2012, 00:00

Ekologiczne certyfikaty dla biurowców staną się normą — tak jak katalizatory w autach. Amerykanie pokazują, że to się opłaca

Skanska rozpoczęła budowę flagowego projektu — wieżowca Atrium 1 przy rondzie ONZ w Warszawie. Flagowego, bo skandynawska spółka zamierza w nim wykorzystać jak najwięcej rozwiązań, które zminimalizują jego wpływ na środowisko.

To m.in. potrójna elewacja, system oczyszczania i ponownego użycia wody, zewnętrzne panele sterujące dopływem światła czy odwierty geotermalne. Budynek został już precertyfikowany w amerykańskim systemie Leed na najwyższym, platynowym poziomie.

— Dodatkowy koszt inwestycji, przy wartości całej budowy, jest na tyle niewielki, że nie wpłynie ani na stawki najmu, ani na cenę przy sprzedaży. Trzeba również pamiętać, że takie rozwiązania mogą być kartą przetargową w negocjacjach z najemcami — mówi Waldemar Olbryk, prezes Skanska Property Poland.

Według badania przeprowadzonego w 2009 r. przez agencję nieruchomości CBRE, dodatkowe koszty, jakie musi ponieść deweloper najbardziej zaawansowanych „zielonych” budynków, mieszczą się w przedziale 5-7,5 proc.

Zielona ofensywa

Skanska pracuje także nad kilkoma innymi projektami, z których niemal każdy otrzyma platynowy LEED. W Poznaniu będzie to biurowiec Malta House, w Warszawie — drugi etap kompleksu Green Corner.

We Wrocławiu być może już pod koniec tego roku gotowy będzie drugi budynek kompleksu Green Towers, a w Łodzi — Green Horizon. Łącznie to prawie 80 tys. mkw. zielonej powierzchni najmu. Najemcy w Polsce przy wyborze biura kierują się niemal wyłącznie ceną za metr.

To jednak — według prezesa Olbryka — będzie się zmieniało. Dlaczego? Bo nowoczesne rozwiązania sprawiają, że spada koszt użytkowania biura. Sama Skanska zajmuje kilkaset metrów kwadratowych w wybudowanym przez siebie Deloitte House. W swoim biurze wprowadziła rozwiązania, które umożliwiły zdobycie certyfikatu ekologicznego.

— Oszczędzamy 25 proc. energii, a to już wymierne pieniądze. Kilka lat temu podobną inwestycję, choć na dużo większą skalę, przeprowadzili nasi koledzy z biura w Nowym Jorku. Zajmują 32. piętro przedwojennego wieżowca Empire State Building. Przewidywali, że inwestycje w modernizację i zdobycie certyfikatu zwrócą się im w 15 lat. Byli zaskoczeni, że doszło do tego w cztery lata. Teraz właściciel wieżowca chce przeprowadzić takie inwestycje w całym budynku — mówi Waldemar Olbryk.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Procenty za lojalność

Certyfikowany biurowiec nie zostanie drożej ani wynajęty, ani sprzedany. Co zatem skłania do ponoszenia dodatkowych kosztów?

— Najemca chętniej wynajmie biuro, które gwarantuje mu oszczędności w eksploatacji. Również fundusze coraz chętniej kupują takie budynki. Dodatkowy koszt certyfikatu to niewiele za większą przychylność — mówi Rudolf Grossmayer, doradca firmy deweloperskiej UBM.

Spółka buduje kompleks biurowy Poleczki Business Park w Warszawie. Pierwszy etap inwestycji certyfikatu nie ma, drugi jest precertyfikowany. To zwiększa nakłady inwestycyjne o około 2 proc. Certyfikaty będą też miały wszystkie planowane biurowce Echo Investment. Deweloper zdobywa takie dokumenty także dla tych, które już wybudował.

— Coraz więcej najemców chce mieć biura tylko w certyfikowanym budynku. A ponieważ taki biurowiec jest łatwiej wynająć i sprzedać, również łatwiej jest zdobyć na niego kredyt. Niedługo certyfikaty będą taką normą, jaką stały się katalizatory w samochodach — mówi Wojciech Knawa, szef działu zarządzania nieruchomościami Echo Investment.

Jednak jak przyznaje Michał Sternicki, szef polskiego oddziału Aareal Banku, przy finansowaniu nieruchomości bankowcy mają dwie wątpliwości: czy deweloperowi uda się przerzucić dodatkowe koszty instalacji na kupującego biurowiec i czy za kilka-kilkanaście lat nie zmienią się normy ekologiczne, a dzisiejsze certyfikaty nie stracą wartości.

— Trzeba jednak przyznać, że na projekty z certyfikatem patrzymy nieco przychylniej — mówi Michał Sternicki.

Kilka lat temu agencja CBRE opublikowała wyniki badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, w których porównała 223 biurowce z tamtejszym certyfikatem Energy Star oraz ponad 2 tys. bez certyfikatów.

Wnioski? Czynsze w „zielonych” budynkach były średnio o 6 proc. wyższe, w analizowanych 15 miesiącach rosły nieco szybciej, niż w tradycyjnych (8,2 proc. versus 7,6 proc. wzrostu), wyższy był też poziom najmu. Co ważniejsze, przy sprzedaży w 2005 r. budynki zrównoważone osiągały o 9 proc. wyższą cenę, a już rok później — o 30 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane