W Polsce dobre projekty osiedli mieszkaniowych należą do rzadkości. Powodem jest oszczędność oraz brak spójnych planów zagospodarowania przestrzennego, które ograniczają możliwości twórcze projektantów.
Oferta mieszkań w Polsce jest zróżnicowana, jednak wykończenie większości z nich odpowiada standardom lat 90.
Obecnie realizowane projekty domów mieszkalnych są bardziej racjonalne. Deweloperzy zdają sobie sprawę, że nie wszystko da się sprzedać, a nabywcy zwracają coraz baczniejszą uwagę na standard i jakość wykonania mieszkania.
— Kiedyś panowała tendencja do maksymalnego wykorzystania powierzchni działki i projektowania jak największej liczby mieszkań. Dziś odchodzi się od tej zasady. Uznanie zyskują kameralne osiedla, z niewysoką 2-4-piętrową zabudową. Istotne jest również, aby wokół budynków pozostała pewna przestrzeń. Bardzo ważny jest także widok z okien — zaznacza Marcin Sadowski, architekt, partner w Jems Architekci
To odpowiedź na oczekiwania rynku. Obecnie takie osiedla sprzedają się najlepiej. Dlatego deweloperzy coraz częściej polegają na zdaniu architektów, którym zapewniają swobodę w projektowaniu. Ci z kolei, jeśli nie muszą się trzymać ściśle wytycznych dewelopera, mogą zaproponować lepszy jakościowo i ładniejszy projekt mieszkaniowy.
— Tendencje rynkowe często ulegają zmianom. Jednego roku najlepiej sprzedają się duże blisko 100- -metrowe mieszkania, innym razem najbardziej poszukiwane są niewielkie dwupokojowe lokale do 50 mkw. Architekci muszą zatem przewidzieć, jaki produkt będzie sprzedawać się najlepiej w momencie oddania do użytku osiedla — mówi Szymon Wojciechowski, architekt z Apa Wojciechowski Architekci.
Dodatkowe utrudnienie stanowi polskie prawo, które nie zezwala na rozwiązania alternatywne. Architekt jest zobowiązany przestrzegać zaakceptowanego projektu.
Opracowanie projektu osiedla mieszkaniowego stanowi istotny, choć nie najwyższy składnik kosztów. Według Grzegorza Stiasnego, partnera i dyrektora spółki Aré, wynagrodzenie architekta wynosi około 5 proc. wartości inwestycji.
Architektura osiedli mieszkaniowych w Polsce nie odbiega już tak bardzo od rozwiązań stosowanych na zachodzie Europy. Natomiast różni się jakością wykonania, której poziom w Polsce jest dużo niższy.
— Wciąż jeszcze projekty są mniej odważne, ale to wynika ze stylu życia Polaków. Przy wyborze mieszkania w większości przypadków elementem decydującym jest jego ustawność. Polacy w przeciwieństwie do Niemców, Austriaków i Szwajcarów obawiają się przeszklonych ścian — wyjaśnia Grzegorz Stiasny.
Jednym z powodów, dla których rezygnujemy z takich możliwości, jest dbałość o bezpieczeństwo.
Zdaniem Szymona Wojciechowskiego, aby to zmienić, należy wykreować wśród klientów popyt na dobrą architekturę.