Mijający rok nie był łaskawy dla deweloperów. Wysoka inflacja, podwyżki stóp procentowych i spadający popyt na mieszkania spowodowały, że w czwartym kwartale 2022 r. zadłużenie branży wzrosło do 177,6 mln zł.
Branża pod kreską
W Krajowym Rejestrze Długów znajduje się około 4,5 tys. podmiotów. 53 proc. z nich to spółki prawa handlowego, na które przypada 71 proc. całego długu.
Łatwo nie mają także mniejsze przedsiębiorstwa, realizujące kameralne inwestycje. W KRD widnieje obecnie nieco ponad 2 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych, a ich zadłużenie przekracza 50,6 mln zł.

Największym wierzycielem deweloperów są instytucje finansowe, a więc banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i firmy windykacyjne. Branża jest im winna 72,2 mln zł. Na drugim miejscu znalazły się firmy budowlane, które nie otrzymały od deweloperów 31,2 mln zł. Trzecie miejsce przypada firmom handlowym i przetwórstwa przemysłowego – deweloperzy mają im do oddania 12 mln zł.
System naczyń połączonych
Jak podkreślają eksperci KRD, wraz z rosnącym zadłużeniem deweloperów rośnie też skala przeterminowanych należności w portfelach innych firm.
– Gospodarka jest systemem naczyń połączonych i przykład deweloperów pokazuje, że ani ten, ani żaden inny sektor nie jest samotną wyspą. Problemy finansowe jednej branży pociągają za sobą problemy innych. Problemy finansowe deweloperów zaważą na płynności finansowej firm budowlanych, wykończeniowych, instalatorskich, a także producentów i sprzedawców materiałów budowlanych czy nawet firm z branży wyposażenia wnętrz i meblarskiej – wskazuje Adam Łącki, prezes KRD.
Najbardziej nierzetelne firmy działają na Mazowszu (55,8 mln zł). Drugie pod względem zadłużenia jest województwo śląskie (18,6 mln zł), a następnie wielkopolskie (14,3 mln zł).
Rekordzistką jest spółka z województwa mazowieckiego, która ma na koncie 93 przeterminowane zobowiązania finansowe wobec 23 wierzycieli – firm budowlanych, wynajmujących maszyny i narzędzia, z energetycznych czy IT. Jej łączny dług to niemal 11,8 mln zł.
Deweloperzy nie tracą optymizmu
Trudna sytuacja finansowa branży deweloperskiej to przede wszystkim pokłosie słabej sprzedaży. Zapytaliśmy spółki o to, czego spodziewają się w nadchodzących miesiącach.
Zdaniem Wojciecha Smolaka, dyrektora sprzedaży i marketingu w BPI Real Estate Poland, popyt na mieszkania będzie wysoki. Na rynku dominować będą zakupy za gotówkę, ale urośnie też odsetek transakcji kredytowych.
– Stanie się tak przede wszystkim ze względu na pewniejszą sytuację ekonomiczną zarówno w skali kraju, jak i na poziomie finansów osobistych potencjalnych nabywców. Z pewnością w lepszej sytuacji rynkowej znajdą się deweloperzy, którzy, swoje projekty uruchomili w 2022 r. albo jeszcze wcześniej - uważa Wojciech Smolak.
Iwona Sroka, członek zarządu Murapolu nie chce przewidywać konkretnych liczb, ponieważ - jak twierdzi - końcówka roku jest zawsze bardzo dynamiczna.
– W Polsce nie znika jednak problem strukturalnego niedoboru mieszkań – ten niezaspokojony popyt wróci, dlatego aktywnie przygotowujemy się na ten czas, nie zwalniamy tempa i z optymizmem patrzymy w przyszłość - mówi dr Iwona Sroka.
