Rząd Włoch przyjął projekt budżetu, w którym założono w 2019 roku deficyt 2,4 proc. PKB. Wywołało to niezadowolenie Komisji Europejskiej, która może projekt odrzucić. Negatywnie zareagował także rynek, ale Di Maio, wicepremier w koalicyjnym rządzie i lider Ruchu Pięciu Gwiazd jasno postawił sprawę w tym względzie.

- Obchodzą nas rynki, ale mając wybór między spreadem obligacji Włoch i Niemiec, a Włochami, wybieram Włochów – powiedział polityk w piątek w telewizji RAI3.
Di Maio podkreślił, że nie ma powodów, aby Komisja Europejska odrzuciła projekt budżetu Włoch. Dodał, że rząd planuje ograniczyć ulgi podatkowe dla banków i firm naftowych. Zareagował także na doniesienia mediów o rzekomym zwolnieniu ministra gospodarki Govanniego Trii. Oświadczył, że robi on dobrą robotę i nie ma planów zmian w rządzie.
Kilka dni temu Di Maio zapowiadał, że w sprawie deficyty budżetowego rząd Włoch "nie cofnie się nawet o milimetr". Stwierdził także, że nie ma wątpliwości iż przywódcy Francji i Niemiec chcą upadku rządu Włoch.