Dinomiczna droga do sukcesu

Marcel Zatoński
opublikowano: 26-03-2018, 22:00

GIEŁDOWA SPÓŁKA ROKU 2017: Sieć marketów Dino po udanym debiucie nie przestała rosnąć. Według analityków taka spółka była potrzebna warszawskiej giełdzie

Są spółki lepiej oceniane, bardziej innowacyjne czy lepiej komunikujące się z inwestorami, ale w całym rankingu Giełdowa Spółka Roku nie ma nikogo, kto wszedł do zestawienia z takim przytupem i odniósł większy sukces niż sieć marketów Dino, która w połowie kwietnia będzie świętować pierwszą rocznicę notowań na warszawskiej giełdzie. To, że inwestorzy giełdowi mają wielką ochotę przytulić Dino, stało się jasne już w czasie oferty publicznej. Cenę maksymalną ustalono w niej na 33,5 zł za akcję, ale instytucje zgłosiły taki popyt, że w puli dla nich walory sprzedano w końcu po 34,5 zł. Fundusz Enterprise Investors, który sprzedawał w ofercie 49-procentowy pakiet, wart wówczas 1,65 mld zł, cieszył się ośmiokrotnym zwrotem z rozpoczętej w 2010 r. inwestycji. Nowi akcjonariusze też mogli szybko ucieszyć się zyskami. I to dużymi.

Szybki rozwój

Dino wchodziło na giełdę, przedstawiając się jako dynamicznie rosnąca spółka ze strategią rozwoju. Jego sklepy działają w segmencie „marketu sąsiedzkiego” i otwierane są przede wszystkim w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku, choć ekspansja na północ i wschód kraju trwa. Jeszcze na początku dekady było ich nieco ponad 100. Teraz jest ich prawie 800, a ma być znacznie więcej. — Nasza sieć powiększyła się w ubiegłym roku o 147 sklepów. W tym roku będziemy chcieli uruchomić o około 20 placówek więcej niż w 2017 r. Strategia zakłada, że do końca 2020 r. w sieci będzie działało co najmniej 1200 sklepów. Realizacja tej strategii przebiega zgodnie z planem — mówił przy okazji prezentacji wyników rocznych Szymon Piduch, prezes Dino. Realizowanie zapowiedzi to jedna z przyczyn giełdowegosukcesu Dino, które do tej pory ani razu nie zaskoczyło rynku negatywnymi informacjami. Przychody Dino w ubiegłym roku urosły o 34 proc. i sięgnęły 4,51 mld zł. Czysty zysk wyniósł 213,6 mln zł, o 41 proc. więcej niż rok wcześniej. — Wyniki Dino są bardzo dobre. Spółka pokazuje, że w dalszym ciągu jest w stanie poprawiać marże, bardzo mocny jest też wzrost sprzedaży na poziomie LFL [czyli na tej samej powierzchni sprzedaży co rok wcześniej — red.]. Dino

rozwija się prężnie i realizuje zapowiedzi, dlatego można się spodziewać solidnych wyników w kolejnych kwartałach — ocenia Jakub Viscardi, analityk DM BOŚ.

Jazda w górę

Solidne wyniki to jedno, a wzrost kursu to drugie. Od debiutu akcje Dino podrożały o ponad 170 proc., co sprawiło, że Tomasz Biernacki, główny akcjonariusz spółki, przebojem wdarł się do pierwszej dziesiątki najbogatszych Polaków. Pod względem wyceny Dino szybko zostawiło w tyle jedyną porównywalną spółkę na warszawskiej giełdzie, czyli prowadzącą sieć marketów Stokrotka Emperię. Jest też wyceniane wyżej niż notowane w Lizbonie Jeronimo Martins, właściciel dziesięciokrotnie większej pod względem przychodów sieci Biedronka.

— Przyczyn giełdowego sukcesu Dino i znacznego wzrostu kursu akcji upatrywałbym w tym, że to unikatowe aktywo. Trudno znaleźć inną spółkę, która dawałaby tak dobrą ekspozycję na wzrost konsumpcji w Polsce, zwłaszcza konsumpcji mniej zamożnych klientów. Dodatkowym atutem jest wysoka płynność na giełdzie. Z drugiej strony kurs wzrósł już tak, że Dino stało się najwyżej wycenianą wskaźnikowo spółką ze swojego segmentu na światowych giełdach — mówi Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company.

W ubiegłym roku zwycięzcą w kategorii „sukces” było produkujące felgi samochodowe Uniwheels, które zadebiutowało na GPW 2015 r. po wartej 0,5 mld zł ofercie publicznej. Akcje obejmowano wtedy po 105 zł, a w kolejnych miesiącach kurs piął się w górę. Sukces był tak duży, że nie minęły dwa lata, a na Uniwheels ogłoszono wezwanie. Spółka Superior Industries International chciała płacić inwestorom 236,07 zł za akcję (czyli 125 proc. więcej, niż były one warte w debiucie), ale to nie wystarczyło i ostatecznie cenę podniesiono do 247,87 zł, co oznaczało, że inwestor, który kupił walory w ofercie publicznej, mógł się pochwalić 136-procentową stopą zwrotu. © Ⓟ

Sukces w 2017 r.

1. Dino Polska

2. CD Projekt

3. AmRest Holding

4. Dom Development

5. mBank

6. LPP

7. CCC

8. Ferro

9. Altus TFI

10. JSW

Źródło: Raport „Giełdowa Spółka Roku 2017”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dinomiczna droga do sukcesu