Rolnictwo, korzystające z unijnych pieniędzy, staje się coraz nowocześniejsze. Wielkopolska Gazela w tym właśnie upatruje swojej szansy.
Już od stycznia nadchodzącego roku najdynamiczniej rozwijająca się firma w Wielkopolsce musi znaleźć nowy sposób na zarabianie. A to dlatego, że właśnie wtedy wchodzą w życie unijne regulacje, zabraniające sprzedaży w krajach UE antybiotykowych stymulatorów wzrostu.
— Dotychczas można było dodawać te środki do zwierzęcej paszy i to był główny punkt oferty Agri-Biovet — tłumaczy Witold Nowak, prezes firmy z Paczkowa.
— Ograniczenia w stosowaniu tych specyfików wynikają z obaw o to, że konsumenci mięsa czy przetworów mlecznych mogliby uodpornić się na działanie pewnych grup antybiotyków — dodaje Witold Nowak.
Dlatego też przyszły rok będzie przełomowym okresem w działalności tego dystrybutora dodatków paszowych i weterynaryjnych.
Bułgarski inwestor
Witold Nowak jest prezesem wielkopolskiej Gazeli dopiero od kilku miesięcy. Nie oznacza to, że jest bynajmniej nowicjuszem w tej branży. Wręcz przeciwnie.
— Moim doświadczeniem jest 10 lat działalności na rynku i tytuł doktora nauk rolniczych na SGGW. To daje mi podstawy do wiary w to, że poradzę sobie ze zmieniającymi się przepisami. Nie zatrzyma to rozwoju Agri-Biovetu — zapewnia Witold Nowak.
Firma, którą zarządza, to spółka córka bułgarskiego koncernu Huvetpharma, jednego z europejskich potentatów w produkcji dodatków do pasz i antybiotykowych stymulatorów wzrostu. Ma kilka oddziałów na świecie. Polska część koncernu ma w planach zajęcie się nie tylko lokalnym rynkiem — chce szukać odbiorców na Litwie, Łotwie czy w Estonii.
— Najbardziej przyszłościowy wydaje się, wbrew pozorom, rynek białoruski, który na razie nie wprowadza zakazów wzorem UE. Jednak obecnie koncentrujemy się na rozwoju sprzedaży w kraju — podkreśla Witold Nowak.
Jego przejście do paczkowskiej firmy miało jednak jeden główny cel — znaleźć nowe miejsce na rynku dla firmy wobec zmieniającej się sytuacji prawnej. Zadanie ułatwiło zapewne to, że wraz z obecnym szefem do Agri-Biovetu przyszli producenci, którzy chcieli, żeby ich wyroby wciąż dystrybuował właśnie Witold Nowak.
— Wspierają tym samym transformację naszego profilu sprzedaży, ponieważ tych środków nie obejmą unijne zakazy — mówi Witold Nowak.
Chiński przebój
Nie czekając na wejście nowych regulacji, Agri-Biovet zaczął dystrybucję witamin i enzymów. Na razie wszystko trafia na rynek hodowców zwierząt. Niewykluczone jednak, że już niedługo w ofercie firmy znajdą się preparaty dla ludzi.
— Wcześniej chcemy wzmocnić swoją pozycję przez zawieranie umów na wyłączność dystrybucji wyrobów danego koncernu — tłumaczy prezes Gazeli.
Teraz przebojem ma być lizyna z laboratoriów chińskiego Global Biochem Technology, na którą Agri-Biovet ma właśnie wyłączność. W planach jest dystrybucja tego specyfiku na Węgrzech i Słowacji, w Rumunii czy Czechach.
Przepisem na sukces ma być także rozwój obsługi klienta. Doradztwo, analiza, serwis i choćby badania efektywności poszczególnych dodatków do pasz mają być środkiem do osiągnięcia ambitnych założeń finansowych. Na przyszły rok Witold Nowak zapowiada przynajmniej 20-procentowy wzrost przychodów i przeprowadzkę firmy do Warszawy. Rośnie więc mocny kandydat do tytułu przyszłorocznej mazowieckiej Gazeli.


