Dla eSky’a sky is the limit

Spółka sprzedająca m.in. bilety lotnicze ma klientów nawet w Korei Północnej. W tym roku planuje ekspansję w obu Amerykach, w przyszłym — w Azji

W Korei Północnej jest internet! Wiedzą o tym w spólce eSky, która sprzedaje bilety lotnicze i pakiety podróżne.

Zobacz więcej

INSPIRACJA: W Google’u współpracowaliśmy z działem travel stworzonym dla firm turystycznych. Mieliśmy jednak tak wysokie oczekiwania, że Google powołał specjalny dział, który ma zachęcać polskie firmy do wychodzenia za granicę. Przedstawiciel Wirtualnej Polski w naszej radzie nadzorczej dostrzegł w ekspansji zagranicznej potencjał dla całej grupy — mówi Łukasz Neska, wiceprezes eSky’a. Fot. Marek Wiśniewski

— W ubiegłym roku sprzedaliśmy w tym kraju jeden bilet. Z naszych usług korzystają klienci z ponad 200 krajów i terytoriów zależnych. W 2017 r. mieliśmy 135 mln zł przychodów i prawie 23 mln zł zysku EBITDA, podczas gdy w 2015 r. — gdy zaczęliśmy wprowadzać nowy kierunek rozwoju — było to odpowiednio 90 mln zł i 8 mln zł — mówi Łukasz Neska, wiceprezes wywodzącej się z Katowic spółki. Całkowita wartość transakcji wzrosła w tym czasie z 850 mln zł do 1,1 mld zł.

Ekspansja wszerz

Działający od 2005 r. eSky ma ponad 20 domen narodowych, ale lokalny adres www wcale nie jest potrzebny, żeby sprzedać bilet. W Europie Środkowej i Wschodniej spółka działa w Czechach, na Słowacji i Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii, Mołdawii i Turcji, a Polska wciąż generuje najwyższą sprzedaż, ok. 30 proc. przychodów. W Europie Zachodniej duża część ruchu odbywa się przez globalną domenę eSky.com. Najwięcej jest klientów z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Irlandii. Spółka chce w tym roku mocniej zaistnieć na tych rynkach, ale z kampanią marketingową zacznie od Hiszpanii. To dlatego, że ma duże doświadczenie w krajach hiszpańskojęzycznych.

— W 2010 r. rozpoczęliśmy działalność w Brazylii. Jesteśmy obecni w 13 krajach Ameryki Południowej, otworzyliśmy mniejsze lokalizacje: Dominikanę, Kostarykę, a nawet Puerto Rico, czyli terytorium zależne USA. W krajach wysokorozwiniętych wśród użytkowników z dużym doświadczeniem dobrze sprawdzają się nasze rozwiązania. Dlatego w tym roku oprócz tego, że pokryjemy całą Amerykę Południową i Środkową, wejdziemy do USA. Zaczniemy jednak od społeczności hiszpańskojęzycznej. W przyszłym roku natomiast chcemy wejść do Azji, prawdopodobnie do Singapuru — mówi Łukasz Neska. Twierdzi, że eSky jest liderem w Polsce, Bułgarii, Rumunii, numerem dwa w Peru i na Węgrzech, a w pierwszej trójce w Brazylii, Czechach i na Słowacji.

Eksperci od wejść

„Wchodzenie” do kraju nie zawsze wiąże się z otwieraniem spółki. Tak było na początku zagranicznej ekspansji eSky’a, gdy powstały firmy w Rumunii, Bułgarii i Brazylii. Teraz eSky tworzy krajowe domeny, bo część klientów kupuje chętniej z lokalnej strony.

— Otwarcie spółki jest niekiedy konieczne, żeby uzyskać dostęp do lokalnych systemów płatności i rozliczeń. Wolimy jednak wirtualne wejście na rynek niż tworzenie spółki. Chcemy działać przez cztery lokalne huby: w Katowicach, Bukareszcie, Sofii i Porto Alegre. Stawiamy na automatyzację i skalowanie — mówi Łukasz Neska.

Spółka stała się ekspertem we wchodzeniu na nowe rynki.

— Robimy to niemal automatycznie, przenosimy sprawdzony model w nowe miejsce i go odpalamy. Przy okazji uruchomienia nowego rynku nie jest wymagane zaangażowanie inżynierów, bo mamy elementy modułowe, które mogą połączyć osoby bez znajomości programowania. Mamy taką wprawę, że od momentu podjęcia decyzji o wejściu do rozpoczęcia sprzedaży na danym rynku potrzebujemy około dwóch tygodni — mówi Łukasz Neska.

Ekspansja wzdłuż

Spółka zaczyna działalność na nowym rynku od sprzedaży biletów lotniczych. Potem wprowadza usługę, którą dodała w 2015 r. — rezerwację miejsc noclegowych i dodatkowe elementy, m.in. ubezpieczenie (dzięki nim eSky dwukrotnie zwiększył rentowność EBITDA).

— Dziś 90 proc. przychodów przynosi sprzedaż biletów lotniczych, ale sprzedaż hoteli i apartamentów rośnie w trzycyfrowym tempie. Mamy już 1,1 mln obiektów, współpracujemy z 30 globalnymi i lokalnymi partnerami, systematycznie dokładamy kolejnych dostawców wyspecjalizowanych w konkretnych rejonach świata, np. ostatnio dodaliśmy firmę z ofertą w Rosji — mówi Łukasz Neska.

Spółka stawia na automatykę — np. mapowanie nowych ofert, czyli nanoszenie na mapę miejsc noclegowych, które nie powielają innych ofert, odbywa się bez udziału człowieka. Z ponad 500 pracowników na świecie (połowa w Polsce) stu to inżynierowie w Katowicach.

— Pracujemy na informacjach — w ciągu godziny dostajemy milion nowych danych. Musimy też w trzy sekundy dostarczyć dane klientowi, bo jeśli potrwa to dłużej, potencjalny nabywca zrezygnuje — mówi Łukasz Neska.

Spółka, której większościowymi właścicielami pozostaje trzech założycieli, a obecnie członków rady nadzorczej: Piotr Stępniewski, Łukasz Habaj i Łukasz Kręski, od czerwca ubiegłego roku ma w akcjonariacie Wirtualną Polskę (6,3 proc.).

— Nie szukamy inwestora branżowego, ale nie wykluczamy kolejnej rundy inwestycyjnej. Bardzo prawdopodobne jest również, że sami kupimy jakąś spółkę z Europy Środkowej z rynku, na którym jesteśmy nieobecni lub prowadzimy znikomą działalność. Główna strategia to rozwój organiczny, ale jeśli nadarzy się okazja, wykorzystamy ją. Prowadzimy wiele rozmów, ale nie zanosi się na finał w najbliższym czasie — mówi Łukasz Neska, prezes eSky’a.

 

OKIEM PARTNERA

Dobry przykład

DAWID PAPIEŻ, odpowiedzialny w Google Polska za firmy zajmujące się handlem detalicznym i eksportem

Z eSky’em zaczęliśmy współpracować dawno temu, kiedy firma miała zaledwie kilka lat i dopiero planowała rozwój międzynarodowy. Dzięki wykorzystaniu analityki internetowej do określenia trendów i potrzeb konsumentów w różnych krajach oraz reklamie w wyszukiwarce udało się szybko i z dużym sukcesem rozwinąć firmę nie tylko w Europie, ale także np. w Ameryce Południowej. Od wielu lat pracujemy z polskimi firmami nad wychodzeniem na rynki zagraniczne, a w ostatnich trzech latach zintensyfikowaliśmy współpracę, widząc ogromną dynamikę rozwoju polskich start-upów, którym mamy okazję pomagać w pojawianiu się na nowych rynkach. Historia eSky’a świadczy o tym, jak ważne jest wpisanie globalnej ekspansji w strategię firmy od samego początku i jaki potencjał drzemie w sprawnym wykorzystaniu narzędzi internetowych. Firmy aktywnie je wykorzystujące odnotowują znacząco szybszy rozwój i większy eksport. Dlatego bezpośrednio wspieramy polskie firmy w wykorzystaniu tych możliwości.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Dla eSky’a sky is the limit