Dla kogo 10 mln zł gotówki

opublikowano: 04-04-2013, 00:00

31 osób zaciągnęło w 2012 r. kredyt gotówkowy na ponad 10 mln zł. 438 wzięło z banku więcej niż milion. Kto zaciąga szybki i drogi dług?

Ile pieniędzy z PKO BP musi pożyczyć królewna Śnieżka, żeby opłacić studia Mądrali? A ile może kosztować plazma, blue ray i MP3, o których na melodię „Bierz, co chcesz” śpiewa Piotr Adamczyk z Eurobanku? Na pewno nieźle zadłuży się para, która w reklamie BNP Paribas zdemolowała łazienkę. Od kilku tygodni trwa w telewizji kampania kredytów gotówkowych.

Wbrew reklamowym przekazom, sugerującym, że chodzi o niewielkie kwoty, wartość pożyczek idzie w setki tysięcy, a nawet miliony złotych. Biuro Informacji Kredytowej (BIK) podaje, że drobne pożyczki do 5 tys. zł stanowiły w 2012 r. tylko 41 proc. kredytów gotówkowych, a ich wartość to zaledwie 6,7 proc. całej ubiegłorocznej produkcji (w bankach i SKOK). Wolumen budują klienci, którzy zadłużają się z prawdziwym gestem.

W ubiegłym roku banki udzieliły 31 kredytów gotówkowych o wartości powyżej 10 mln zł. „Milionerów”, czyli kredytobiorców, którzy pożyczyli więcej niż 1 mln zł, było 438. Gotówkę przekraczającą 100 zł pożyczyło 59 tys. osób. Kredyt o wartości samochodu średniej klasy, czyli między 50 a 100 tys. zł, banki przyznały 184 tys. klientów.

Osoba fizyczna, czyli przedsiębiorca

Dr Andrzej Topiński, główny ekonomista BIK, mówi, że nie do końca jest jasne, do kogo trafiają i na co są pożytkowane. — Kilka lat temu kredyty gotówkowe o dużej wartości były zaciągane do lewarowanych zakupów akcji sprzedawanych w ramach publicznych emisji. Ostatnio takich ofert było jednak zdecydowanie mniej — mówi Andrzej Topiński.

Andrzej Sowa, dyrektor departamentu kredytów niezabezpieczonych ING BSK, wskazuje właśnie na klientów skłonnych do zakupu papierów wartościowych, zadłużających się na duże kwoty, którzy często nie chcą tracić czasu na ustanawianie dodatkowych zabezpieczeń. Są to jednak pojedyńcze transakcje w roku. Andrzej Topiński uważa, że największą grupę amatorów szybkiej gotówki stanowią biznesmeni, którzy zaciągają dług w banku na prywatny rachunek. Spośród 231 tys. osób z działalnością gospodarczą i spółek osobowych, o których informacje znajdują się w bazie BIK Przedsiębiorca, 76 proc. spłaca kredyt konsumpcyjny lub hipoteczny.

— Kredyty rzędu 100-150 tys. zł może zaciągnąć każdy, kto wykaże się dochodami na odpowiednim poziomie. Większość klientów deklaruje, że wykorzystuje je na remonty i zakup samochodów — mówi Remigiusz Falkowski, dyrektor pionu kredytów konsumpcyjnych i bankowości hipotecznej Pekao.

Nawet jeśli ktoś zaciąga dług na działalność gospodarczą, to się do tego nie przyznaje, a bank nie pyta o przeznaczenie pożyczki. Inaczej jest z kredytami na kilkaset tysięcy czy milionów złotych. Tu już nie ma mowy o szybkiej gotówce, ponieważ pożyczki na wysokie kwoty trafiają do komitetów kredytowych banków i klient przechodzi całą procedurę weryfikacyjną. Bywa, że pod taki kredyt trzeba przedstawić również zabezpieczenia.

Szybko i drogo

Przy mniejszych kwotach obowiązują uproszczone procedury, czyli pieniądze można dostać szybciej. I to jest powód, dla którego przedsiębiorcy wnioskują o pożyczki jako osoby fizyczne, choć płacą za nie więcej, niż gdyby występowali pod szyldem swojej firmy. Kredyt gotówkowy jest droższy od kredytów firmowych, ale bardziej dostępny.

— W przypadku niewielkich firm, jednoosobowych, mamy do czynienia z problemem jednej kieszeni. Podział na finanse osobiste i firmy jest dość umowny. Kiedy w firmie źle się dzieje, to przenosi się na finanse osobiste — mówi Łukasz Molenda, dyrektor departamentu ds. kredytów dla ludności BZ WBK. Bywa, że taki klient zamienia się w Dr. Jekylla i Mr Hyde’a. Jako przedsiębiorca jest nienagannym kredytobiorcą, podczas gdy jako osoba indywidualna widnieje w rejestrze nierzetelnych dłużników BIK.

— Badając zdolność kredytową klienta indywidualnego, bank powinien mieć rozeznanie w jego zobowiązaniach jako przedsiębiorcy — mówi Andrzej Topiński. Spośród 231 tys. osób fizycznych z bazy BIK Przedsiębiorca 12,5 tys. zalega ze spłatą kredytu dłużej niż trzy miesiące. 5,6 tys. regularnie płaci długi firmowe, natomiast nie reguluje należności z tytułu pożyczek konsumpcyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu