Dla mikrofirm gotówka bezpieczniejsza

opublikowano: 01-03-2016, 22:00

Płatności gotówkowe w kwocie przekraczającej ustawowy limit nie będą zaliczane do kosztów uzyskania przychodu.

Planowane ponadczterokrotne obniżenie limitu płatności gotówkowych między przedsiębiorcami skomplikuje transakcje, które z różnych powodów bezpieczniej jest realizować w ten sposób. Tak uważa Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego (ZRP).

W piśmie do ministra finansów stwierdza, że w żadnym wypadku wybór takiej formy płatności nie byłby powodowanyzamiarem uczestnictwa w „oszustwie”. Pismo prezesa ZRP jest głosem w dyskusji nad konsultowanym projektem zmian w ustawach o podatkach dochodowych i swobodzie działalności gospodarczej, w którym przewidziano zmniejszenie limitu z obecnych 15 tys. EUR do 15 tys. zł.

Jerzy Bartnik wyjaśnia, że zmiana będzie znacząca szczególnie dla mikroprzedsiębiorców — w przypadku zakupów, w których w grę wchodzi kwestia zaufania do kontrahenta, a zapłata w gotówce jest najlepszym gwarantem bezpiecznej sprzedaży. „Takie zasady obowiązują np. w handlu używanymi samochodami,nikt ich nie wyda bez gotówki. Transakcje są jednorazowe, kontrahenci się nie znają” — czytamy w piśmie prezesa ZRP.

Jerzy Bartnik podkreśla, że podobne sytuacje mogą występować przy zakupach używanych maszyn, wyposażenia firmowego, a nawet materiałów. Klientowi dokonującemu zakupu pierwszy raz hurtownia nie wyda towaru bez zapłaty, a nabywca może obawiać się o jakość towaru, jeśli wcześniej wpłaci należność na rachunek sprzedawcy. W ocenie ZRP większym problemem są jednak skutki przyjęcia zapłaty gotówkowej ponad limit, wynikające np. z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy.

Są znacznie bardziej dotkliwe od zapowiedzianego w przepisach o swobodzie działalności gospodarczej zakazu zaliczenia takich płatności do kosztów uzyskania przychodu. Ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy zobowiązujem.in. do rejestrowania każdej transakcji gotówkowej ponad ustawowy limit, przekazywania takich informacji Generalnemu Inspektorowi i stosowania wobec klientów tzw. środków bezpieczeństwa finansowego. Za naruszenie tych obowiązków grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności i dodatkowa pieniężna — do 100 tys. zł. W związku z tym ZRP postuluje rozważenie mniej radykalnego obniżenia limitu, do 30 tys. zł.

Inaczej postrzegają proponowane zmiany księgowi. W ocenie ich stowarzyszenia zmniejszenie limitu obrotu gotówkowego pomiędzy przedsiębiorcami jak i nieuznawanie za podatkowy koszt płatności gotówkowych naruszających ten limit zwiększy nie tylko transparentność dokonywanych transakcji, ale też pozytywnie wpłynie na dyscyplinę podatkową przedsiębiorców. „Takie rozwiązanie można byłoby także rozszerzyć na płatności firm na rzecz osób fizycznych z tytułu umów- -zleceń, o dzieło lub innych o podobnym charakterze” — czytamy w opinii Franciszka Wali, prezesa Stowarzyszenia Księgowych w Polsce. Zaznacza on jednak, że taka ewentualność mogłaby być rozważona, jeśli nie istnieją ku temu przeszkody prawne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu