Dlaczego biznesmen nagrał prezydenta?

IAR
opublikowano: 2008-07-25 08:22

Zemsta, strach przed Centralnym Biurem Antykorupcyjnym lub konflikt w interesach - to zdaniem "Dziennika" potencjalne powody dla których Sławomir Julke nagrał prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego.

Gazeta zastanawia się jakie były przyczyny wybuchu afery korupcyjnej w sopockim ratuszu. Zdaniem "Dziennika", przyczyną wybuchu "afery sopockiej" mogła być sprawa działek w atrakcyjnych punktach miasta. Zdaniem policjanta z Sopotu, na którego powołuje się gazeta, Jacek Karnowski nie wywiązał się z obietnic danych pewnemu deweloperowi dotyczących wydania pozwoleń na budowę. Inwestor poniósł straty finansowe i dlatego się zemścił wykorzystując do tego celu biznesmena. Innym powodem, podanym przez "Dziennik" mógł być strach przed CBA. Gazeta przypomina, że przed wyborami w 2007 roku Biuro zażądało wykazu sprzedaży nieruchomości w Sopocie. Nie wiadomo, co w dokumentach w sprawie nieruchomości znalazło CBA. Wiadomo- jak pisze "Dziennik", że od kilku miesięcy agenci Biura przesłuchują wiele osób związanych z interesami, w których udziały ma miasto. Zdaniem gazety, istnieje prawdopodobieństwo, że osoba, która wrobiła Karnowskiego, to właśnie agent CBA. "Dziennik" nie wyklucza, że przyczyną wybuchu "afery sopockiej" mógł być konflikt w interesach . Gazeta uważa, iż Julke mógł uznać, że prezydent próbuje przeszkodzić mu w kupnie centrum handlowego i dlatego go nagrał. Zdaniem gazety, sama transakcja jest bardzo dziwna. Z jej analizy wynika, że mogli w niej brać udział inni, nieujawniani oficjalnie inwestorzy, i to oni mogli pchnąć Julkego do działania.

IAR