Jak zwykle na początku miesiąca przyglądamy się wynikom finansowym prywatnych spółek giełdowych (niefinansowych), poszukując istotnych trendów definiujących ich przychody i zyski. Zdecydowana większość firm już zaraportowała swoje wyniki za drugi kwartał, więc można dokonać pewnych podsumowań. Choć to już zamierzchła przeszłość i wiele od końca czerwca się zmieniło, to pewne trendy mają charakter trwały.
Najważniejsze zjawisko w wynikach spółek to utrzymujące się wysokie marże, czyli relacja zysków do przychodów. Same przychody rosną zgodnie z przedkryzysowym trendem, ale zyski są wyższe o ok. 20-30 proc. niż przedkryzysowy trend. Ten skok zyskowności zaczął się pod koniec 2020 roku i utrzymał do połowy 2021 roku. Jeszcze na początku roku wydawało się, że wysoka zyskowność może być po prostu efektem nadzwyczajnego cięcia płac i innych pozycji kosztowych w czasie epidemii. Ale w drugim kwartale płace wróciły do normy. A dodatkowo pojawiła się presja na koszty ze strony rosnących cen surowców i komponentów.


Dlaczego więc firmom udało się utrzymać wysokie marże? Jednym wyjaśnieniem jest wysoka inflacja, która sprawia, że realny wzrost płac jest niższy niż przed kryzysem. Innym powodem może być słaby złoty, który pomaga eksporterom, szczególnie tym z niskim wsadem importowym – w tej grupie są na przykład spółki usługowe uzyskujące przychody zagraniczne. Ale ważna może być też reorganizacja przedsiębiorstw. Można postawić hipotezę, że w wielu firmach kryzysu wymusił zwiększenie efektywności.
Rozbicie branżowe pokazuje, że wzrost marż nastąpił głównie w sektorach usługowych, a więc takich, które znajdują się dość daleko od problemów związanych z rosnącymi cenami komponentów i zaburzeniami w łańcuchach dostaw. Liderem wzrostu, w porównaniu z rokiem 2019, są budownictwo, media, informatyka, ochrona zdrowia, handel hurtowy i przemysł stalowy. W niektórych przypadkach wyjaśnienie jest oczywiste – w handlu hurtowym wzrost cen bardzo ułatwia podnoszenie marż, w przemyśle stalowym wielka hossa cenowa była dla wielu firm zbawieniem. Ale w innych branżach nie ma jednoznacznych i oczywistych powodów. Wiele wskazuje na to, że wzrost efektywności może być organicznym procesem.

W drugiej połowie roku presja kosztowa wzmaga się. Płace rosną wciąż bardzo szybko, do wstrząsów w łańcuchach dostaw doszedł wstrząs energetyczny. Ale jednocześnie realna dynamika płac jest niższa. A jeżeli hipoteza o zmianach efektywnościowych okaże się słuszna, to ich efekty będą odczuwalne długo.
Jest więc możliwe, że marże utrzymają się powyżej poziomów sprzed kryzysu. Może nie aż jedną trzecią powyżej, ale w jakiejś mierze zmiana, która nastąpiła w 2021 roku może być zmianą strukturalną. Czas pokaże, będziemy to śledzić.
