W 2013 roku dług Francji ma być równy 93,4 proc. PKB. Obsługa rekordowego przyszłorocznego zadłużenia będzie kosztować Francję 46,7 mld EUR, czyli o 1,7 mld EUR więcej niż w tym roku.

Przyszłoroczny budżet Francji opiera się na założeniu, że jej gospodarka osiągnie 0,9 proc. wzrost. Choć to wyraźna poprawa w porównaniu z 0,1 proc. wzrostem w 2013 roku, ekonomiści uważają, że wciąż nie ma powodów do optymizmu.
- Nie można mówić o odbiciu dopóki wzrost gospodarczy wynosi około 1 proc. Dziś produkujemy mniej niż pięć lat temu, więc wciąż jesteśmy w recesji. Taka jest jej rzeczywista definicja – powiedział Eric Heyer, ekonomista z French Observatory for Economic Forecasts. - Realne odbicie nastąpi wówczas, kiedy produkcja będzie przekraczać poziom z 2007 roku i kiedy gospodarka znów zacznie kreować miejsca pracy. Tego nie widać w rządowym scenariuszu – dodał.