Dług najbardziej pożądany od 131 przetargów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2012-01-20 11:19

Takiego przetargu nie było od lat. Na wczorajszej aukcji obligacji inwestorzy zgłosili się do rządu po papiery za 16,5 mld zł. Jacek Rostowski, minister finansów, ma powody do zadowolenia.

Rząd kontynuuje dobrą passę na rynku długu. Ministerstwo Finansów na wczorajszej aukcji sprzedało trzyletnie obligacje za 6,75 mld zł, a inwestorzy zgłosili chęć ich zakupu za 16,5 mld zł. Resort ostatni raz zanotował taki popyt na przetargu w lutym 2007 r., kiedy o kryzysie nie było jeszcze mowy. Od tamtego momentu rząd zdążył zorganizować 131 przetargów na obligacje.

Rentowność na wczorajszej aukcji wyniosła 4,72 proc., co oznacza, że rząd będzie płacił dość niskie odsetki. Jeszcze dzień przed aukcją rynkowe oprocentowanie polskich „trzylatek” wynosiło 4,96 proc. Jak tłumaczą analitycy, świetne wyniki to skutek nie tyle poprawy w polskich finansach, ile ogólnie dobrych nastrojów na rynkach globalnych. Wczoraj z powodzeniem obligacje sprzedały też Hiszpania i Francja. W obu przypadkach popyt był silny.

— Od dwóch tygodni na rynkach wyraźnie narasta optymizm. Rośnie skłonność inwestorów do ryzykownych aktywów, więc oprocentowanie obligacji Hiszpanii czy Włoch spada, złoty się umacnia, a indeksy giełdowe rosną. Polski dług też więc zyskuje — tłumaczy Konrad Suszyński.

Do kupowania polskich obligacji skłoniła inwestorów również zapowiedź resortu finansów, że odłoży im płatność za zakupione papiery do 25 stycznia.

— Tego dnia zapadają inne „trzylatki”, więc inwestorzy będą mogli przeznaczyć otrzymane z nich pieniądze na nowe papiery — tłumaczy Marcin Sulewski, analityk BZ WBK.

Jacek Rostowski, minister finansów
Jacek Rostowski, minister finansów
None
None

Jak długo będzie trwała ta dobra passa? Według ekspertów, w perspektywie roku- -dwóch sytuacja powinna dalej się poprawiać. Do tego czasu mogą jednak pojawić się przejściowe zawirowania.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu".