Długa kolejka po Polskie ePłatności

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2015-10-05 22:00

PWPW sprzedaje udziały w PeP. Do licytacji zaprosiła blisko 50 firm, w tym drugiego właściciela spółki: OPTeam.

Wystartował proces poszukiwania nowego właściciela dla 50 proc. akcji w spółce Polskie ePłatności (PeP) — jednej z największych firm na rynku. Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW), właściciel tych udziałów, rozesłała wczoraj oferty do blisko 50 inwestorów.

KONIEC START-UPU:
KONIEC START-UPU:
Gdy powstawała spółka Polskie ePłatności, kierowana przez Marka Siwca PWPW angażowała się w jej rozwój. Szybko jednak zaczęła traktować to jako inwestycję czysto finansową. Dzisiaj chce sprzedać start-up, licząc, na niezły zarobek — spółka zdobyła spory kawałek rynku i działa w perspektywicznej branży płatności bezgotówkowych.bezgotówkowych.
ARC

— Fazę start-upu spółka ma już za sobą. W ciągu kilku lat zdobyła stabilną, znaczącą pozycję na niełatwym rynku płatności bezgotówkowych i cały czas rośnie. Uważamy, że to bardzo dobry moment na wyjście z inwestycji na satysfakcjonujących warunkach — tłumaczy Paweł Prus, rzecznik prasowy PWPW. Wystawiając spółkę na licytację, PWPW nie zamyka drzwi przed nikim. Zaprosiła bardzo szerokie grono inwestorów z Polski i zagranicy: począwszy od podmiotów branżowych, przez fundusze inwestycyjne, a skończywszy na prawie wszystkich bankach działających nad Wisłą.

— Paru silnych graczy już wcześniej interesowało się spółką i można się spodziewać dynamicznych procesów konsolidacyjnych, więc liczymy na duże zainteresowanie inwestorów — mówi Paweł Prus.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że już jakiś czas temu do PWPW dotarły zapytania o sprzedaż udziałów w spółce od funduszy MCI, Enterprise Investors, Innova Capital oraz od współwłaściciela OPTeamu. Rzeszowska firma IT publicznie deklarowała chęć odkupienia udziałów w PeP, a do transakcji zaprosiła fundusz Innova, która ma ją wspomóc finansowo.

— Jesteśmy zainteresowani odkupieniem pakietu udziałów w PeP od PWPW. Zamierzamy skorzystać z prawa pierwokupu, o ile cena będzie rozsądna i rynkowo uzasadniona — mówi Wacław Szary, prezes OPTeamu. Sam jest ciekawy, z jakim odzewem ze strony innych inwestorów spotka się oferta PWPW.

— Z naszego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby oferty złożyło jak najmniej podmiotów — nie ukrywa prezes OPTeamu. Inaczej do transakcji podchodzi PWPW, która chce zarobić jak najwięcej. Dlatego będzie chciała negocjować z możliwie najszerszym gronem potencjalnych inwestorów.

— OPTeam będzie mógł skorzystać z prawa pierwokupu, kiedy PWPW zakończy negocjacje i wyłonimy najbardziej satysfakcjonującą finansowo ofertę. Będzie mógł wówczas złożyć taką samą i skorzystać z prawa pierwszeństwa — mówi osoba zbliżona do transakcji. PWPW wierzy, że PeP mogą być łakomym kąskiem dla wielu graczy.

— Atrakcyjność tej inwestycji potwierdza zapowiedź złożenia oferty przez drugiego akcjonariusza — OPTeam — uważa Paweł Prus. Konkurenci PeP oceniają, że nowym właścicielem udziałów należących do PWPW zostanie jeden z funduszy.

— Nikt w branży nie dysponuje takimi pieniędzmi, by przejąć innego gracza. Wśród funduszy temat płatności zrobił się ostatnio modny. Chcą brać udział w konsolidacji tego rynku — mówi nam członek zarządu jednej z firm zajmujących się płatnościami. Menedżer innej uważa, że transakcja jest oceniana na rynku jako ryzykowna z uwagi na bliskie wybory parlamentarne. PWPW jest spółką państwową i po zmianie rządu sprzedaż udziałów w PeP może zostać zatrzymana.

Wytwórnia daje sobie maksymalnie pół roku na zamknięcie transakcji. W ubiegłym roku PeP przekroczyły próg rentowności. EBITDA wyniosła 11 mln zł, a przychody ze sprzedaży 220 mln zł. Po pierwszym półroczu tego roku EBITDA jest już na poziomie 8,4 mln zł przy ponad 110 mln zł przychodów. Na koniec czerwca PeP miały około 7-procentowy udział w rynku pod względem liczby terminali POS i 4,7-procentowy pod względem wartości transakcji kartami. O ile pierwszy wskaźnik był od roku stabilny, to w drugim przypadku udział spółki z roku na rok się powiększa. Dzisiaj tort e-płatności podzielony jest między cztery firmy, które kontrolują prawie 90 proc. rynku: Service (36,5 proc.), CKC Pekao (19,5 proc.), First Data (18,5 proc.) oraz Elavon (14 proc.).