Długi Polaków liczone w miliardach

Agnieszka MorawieckaAgnieszka Morawiecka
opublikowano: 2023-03-21 12:58

Przeterminowane zobowiązania sięgają już niemal 79 mld zł. Na rychłą poprawę się nie zapowiada.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

2022 r. przyniósł wzrost zaległości Polaków o 6,4 mld zł. Problemy z terminową spłatą zobowiązań ma już 2,68 mln osób, a co piąta ma jednocześnie zaległości kredytowe i pozakredytowe. W ubiegłym roku w gronie dłużników pojawiło się ponad 18,4 tys. nowych osób.

Choć wzrost zaległości wynika głównie z niepłaconych alimentów (5,4 mld zł), to dotyczy także kredytów opóźnionych o 30 dni. Ich wartość wzrosła w ciągu roku o ponad 1 mld zł — do 34,1 mld zł. Zaległości z nieopłaconych polis ubezpieczeniowych wyniosły ponad 96 mln zł.

— Na przyrost zaległości pozakredytowych złożyły się głównie alimenty, których przybyło m.in. po zmianie prawa — długi alimentacyjne starsze niż sześć lat ponownie zaczęły trafiać do rejestru dłużników prowadzonego przez BIG. Obecnie ich wartość sięga już prawie 14 mld zł. Zwiększyła się też wartość zobowiązań zgłoszonych na podstawie wyroków sądowych — do ponad 11 mld zł, za nieopłacone rachunki za telefon i TV — do niemal 1 mld zł, za czynsz — do około 200 mln zł — mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Listę głównych kłopotów finansowych Polaków otwiera inflacja, zaś w dalszej kolejności są niskie zarobki oraz wysokie koszty spłacanych kredytów. W 2021 r. w pierwszej kolejności były to niskie zarobki, nieprzewidziane wydatki oraz zdarzenia losowe.

81,2mld zł

Tyle wynosi łączne zadłużenie rekordzisty — 66-latka z województwa lubelskiego.

W 2022 r. zaległości bardziej przybywało w regionach, których mieszkańcy dotychczas mieli mniejsze problemy z terminową spłatą, tj. na Podlasiu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu czy w woj. świętokrzyskim.

Dłużnicy deklarują, że spowodowany inflacją duży wzrost cen spowalnia wychodzenie z zadłużenia. W ciągu 2022 r. przybyło osób, które wątpią, że uda im się spłata długów, jeśli w grę wchodzi kwota 10 tys. zł i więcej — wskazuje na to już co trzecia osoba. Tymczasem średnia zaległość wzrosła przez rok o 2,2 tys. zł — do 29,4 tys. zł.