Spadek marży odsetkowej, obniżenie opłaty interchange i podwyższenie opłat na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego — te trzy czynniki, szkodzące wynikom rodzimych instytucji finansowych, analitycy powtarzają jak mantrę od wielu miesięcy.
Coraz częściej podkreślają jednak, że już w drugim półroczu, wraz z rozpędzającą się gospodarką (także unijną), banki się odkują, choć nie we wszystkich przypadkach znajdzie to odzwierciedlenie w notowaniach.
Autorzy raportu uważają ponadto, że inwestorzy nie do końca zdyskontowali ryzyko regulacyjne, związane z coraz bardziej prawdopodobnym wprowadzeniem opcji przewalutowania kredytów.
„Według naszych szacunków strata netto sektora z tego tytułu może wynieść 18,3 mld zł. Naszym zdaniem rynek niedoszacowuje potencjalnego ryzyka w Banku Millennium, podczas gdy negatywna reakcja dla PKO BP wydaje się być przesadzona” — podkreślono w raporcie.
Rekomendacja dla Banku Millennium brzmi „sprzedaj”, a dla PKO BP — podobnie jak ING BSK i mBanku — „kupuj”.
Zalecenia „trzymaj” obowiązują natomiast dla Banku Handlowego oraz Banku Pekao — w obu przypadkach jako atut traktowane są stosunkowo wysokie dywidendy.