Biednemu wiatr w oczy wieje. Choć liczba osób deklarujących chęć dalszego przekazywania części składki emerytalnej do OFE jest wyższa, niż w pewnym momencie oczekiwano, to nie dało to impulsu do odbicia notowań akcji na GPW. Wszystko przez korektę na większości światowych giełd oraz słabsze dane makro z polskiej gospodarki.

Napływ pozytywnych informacji dotyczących liczby osób deklarujących chęć pozostania w OFE zbiegł się w czasie z wyczekiwaną korektą na większości światowych indeksów oraz słabszymi danymi makro z polskiej gospodarki.
„Korekta na zagranicznych rynkach akcji (DAX spadł o 9 proc. od historycznego szczytu zanotowanego w lipcu) została wywołana słabszymi danymi ze strefy euro, obawami o wpływ na kondycję gospodarki europejskiej sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję oraz zbliżającym się terminem początku zacieśniania polityki monetarnej przez Fed” — tłumaczą analitycy DM mBanku w najnowszej strategii dla rynku akcji.
Sporym rozczarowaniem według nich są także słabe dane makro w Polsce, w tym szczególnie sprzedaż detaliczna, dynamika produkcji przemysłowej i poziom PMI (w przemyśle spadek do 48,5 pkt). „W najbliższych tygodniach negatywnie na wyceny akcji na rynkach wschodzących może oddziaływać umacniający się dolar” — dodają analitycy. Ich zdaniem, w najbliższych tygodniach polskie indeksy pozostaną w konsolidacji, w której poruszają się już od kilku miesięcy. Koniec korekty na rynkach światowych powinien natomiast przynieść wybicie WIG do trendu wzrostowego, zwłaszcza że OFE przestaną już negatywnie wpływać na sentyment do polskiego rynku.