Na rynkach surowcowych ceny ropy rosły na początku tego tygodnia, kontynuując wcześniejsze zwyżki, gdyż sekretarz generalny OPEC powtórzył, że kartel nie widzi potrzeby zwiększenia wydobycia. W środę (9 kwietnia) cena baryłki wzrosła do 109 USD. W rezultacie ceny ropy utrzymują się już od dłuższego czasu powyżej 100 USD za baryłkę i pozostaną na wysokich poziomach w najbliższych tygodniach. Głównym czynnikiem wspierającym ceny ropy będzie stały napływ środków od inwestorów finansowych, słabość dolara i napięta sytuacja polityczna na świecie, podczas gdy podaż ropy utrzymuje się na niezmienionym poziomie od wielu miesięcy. Wysokie ceny ropy zwiększyły obawy inwestorów o stan gospodarki amerykańskiej. Ceny kontraktów na złoto po spadkach poniżej 900 USD za uncję powróciły do wzrostów, gdyż część inwestorów obawia się rosnącej inflacji.
Największy od 5 lat spadek zatrudnienia w sektorach poza rolnictwem w Stanach
Zjednoczonych
wpłynął w minionym tygodniu na osłabienie się dolara oraz
wzrost awersji do ryzyka. Obecnie inwestorzy
koncentrują się na decyzji ECB
oraz Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje, że
główna
stopa ECB pozostanie na dotychczasowym poziomie. Najważniejsze będą
komentarze
decydentów po posiedzeniu. Część inwestorów spodziewa się
"gołębiej" wypowiedzi prezesa ECB J.C. Trichet. Dotychczas prezes ECB uważał, że
najistotniejsza jest inflacja, którą należy doprowadzić jak najszybciej do celu.
W jego ocenie stopy procentowe w strefie euro ustalone są na odpowiednim
poziomie i nie ma potrzeby ich obniżania. Jeżeli wystąpienie J.C. Tricheta
będzie zapowiedzią utrzymania dalszego utrzymywania stóp na poziomie 4% euro
może zyskać względem dolara, gdyż prawdopodobnie, że na następnym posiedzeniu
Fed obniży stopy. Wzrost kursu EUR/USD może krótkookresowo wspierać ceny
surowców, jednak w dłuższym terminie oczekiwany jest umocnienie dolara w okolice
1,4-1,5.
DM Millennium