W dniu dzisiejszym od początku notowań widoczna była niepewność związana z odwołaniem ministra finansów i w ogóle z całym zamieszaniem w ministerstwie finansów. Rynek tak kapitałowy jak i walutowy zachowywał się jednak spokojnie, ale wielu uczestników rynku akcji wolało obserwować sytuację z boku. Pewną ostrożność wykazywali natomiast handlujący kontraktami terminowymi. W ciągu dnia zaczęli jednak przeważać optymiści i baza zmniejszyła się o kilkanaście punktów.
Rynek akcji otworzył się na poziomie zbliżonym do wczorajszego zamknięcia. Obroty do południa były jednak mizerne. W pierwszej godzinie z dużą ochotą handlowano właściwie tylko akcjami Softbanku. Przewagę uzyskali sprzedający i kurs na koniec sesji spadł o prawie 4,5 %. Przed południem wzrosła aktywność szczególnie na TPSA, PKN i Elektrimie. W miarę upływu coraz chętniej handlowano akcjami. Po okresie spadków najprawdopodobniej poziom równowagi złapał Prokom. Po południu rynek oczekiwał na dane zza oceanu. Inwestorzy przyjęli rewizję PKB w II kwartale na +0,2 % ( wobec pierwotnych 0,7 %) oraz spadek zapasów w przedsiębiorstwach w Stanach Zjednoczonych bardzo korzystnie, a można rzec, że zaraz po publikacji danych nawet entuzjastycznie.
Natomiast na GPW pod koniec sesji wzmógł się popyt na akcje szczególnie TPSA, PKN oraz Elektrimu, co pozytywnie wpłynęło na rynek. Może nie było dużych zakupów, ale zmalała presja ze strony sprzedających i to wystarczyło, aby końcowy obraz sesji wyglądał optymistycznie i to pomimo minimalnych wzrostów podstawowych indeksów. WIG zamknął się o 0,26%, a WIG-20 o 0,57 % powyżej wczorajszego zamknięcia.
Ireneusz Dunajewski
DM PBK S.A.