Poprawa atmosfery, jaka zapanowała w ostatnich dniach na rynkach amerykańskich zaowocowała uspokojeniem nastrojów na warszawskim parkiecie, co pozwoliło na podjęcie próby odreagowania ostatnich spadków. Na tej podstawie trudno jednak popadać w zbytni optymizm, a groźba interwencji militarnej po zamachach w USA nadal może stanowić czynnik powstrzymujący obecnie niektórych inwestorów przed aktywniejszym zaangażowaniem na rynku.
Na otwarciu sesji większość wskaźników koniunktury zyskała na wartości, zaś przecena dotknęła MIDWIG i NIF. Byki dość szybko zdołały powstrzymać spadki, od których rozpoczęły się notowania i już po kilkunastu minutach rynek zaczął dynamicznie piąć się do góry. Ożywieniu kupujących sprzyjały zwyżki, jakie utrzymywały się na giełdach europejskich oraz dość spokojne zachowanie kontraktów na indeksy amerykańskie. Neutralnie rynek przyjął również decyzję RPP o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, ale trudno było oczekiwać innych reakcji biorąc pod uwagę, że decyzje te były zgodne z oczekiwaniami. Po ich ogłoszeniu koniunktura zaczęła się wprawdzie pogarszać, ale jakkolwiek nie był to sygnał sprzyjający poprawie nastrojów, to jednak trudno upatrywać w nim głównej przyczyny spadków. Po godzinie 14 byki ponownie przejęły inicjatywę, a rynek zaczął odrabiać straty. W efekcie niektóre wskaźniki jak chociażby WIG20, czy WIG zbliżyły się do swych dziennych maksimów. Duży wpływ na takie zachowanie rynku miał wzrost zainteresowania kupujących walorami dużych spółek, jak chociażby TPSA, PKN, czy Elektrim, które dzięki temu zyskały dziś na wartości. Dzisiejszą sesję większość indeksów zakończyła w efekcie na plusie w porównaniu z wtorkiem. Spadek o 0.4% zanotował jedynie TechWIG głównie jak się wydaje za przyczyną Netii, która zniżkowała ponad 16%.
Dzisiejsza sesja na warszawskim parkiecie upłynęła pod znakiem lekkich wzrostów, które w dużym stopniu można zawdzięczać poprawie atmosfery na rynkach światowych, a zwłaszcza na parkietach amerykańskich. Sytuacja powoli zdaje się stabilizować, jednak skala potencjalnych czynników zagrażających trwalszej poprawie koniunktury powoduje, że nie sposób ich bagatelizować biorąc pod uwagę perspektywy rynku. Oprócz militarno ekonomicznych skutków ataków na USA niepewność inwestorów zwiększa powyborcza sytuacja na naszej scenie politycznej i w takiej atmosferze trudno raczej spodziewać się by strona popytowa wykazywała silniejszą inicjatywę zwiększając aktywnie swe zaangażowanie w najbliższym czasie.
Z technicznego punktu widzenia dzisiejsze notowania przyniosły kontynuację wzrostowego odbicia indeksu WIG, ale warto zwrócić uwagę, że zbliża się on w okolice pierwszego z ważniejszych oporów, którego sforsowanie jest warunkiem powodzenia dalszej zwyżki. W strefie ok. 11900-12020 pkt. znajduje się luka bessy z 21.09, oraz szczególnie istotne przełamane wsparcie w postaci dołków z 17.08 i 17.09. Nie można wprawdzie wykluczyć, że wkrótce dojdzie do testu tej bariery, jednak dopiero jego powodzenie zwiększyłoby możliwość dalszej poprawy i powinno przynieść wzrost w okolice ok. 12550-12640 pkt. Biorąc pod uwagę znaczenie tworzących ją poziomów oraz fakt, że w pobliżu położona jest obecnie linia trzytygodniowego trendu spadkowego należy liczyć się z tym, że realizacja powyższego scenariusza nie będzie w najbliższym czasie łatwa.
Zakładając tym samym, że powyższy obszar okaże się skuteczną zaporą dla byków obecne wybicie należałoby klasyfikować jako ruch powrotny do linii trendu i przełamanych dołków, co w takim wypadku zwiększyłoby groźbę powrotu wskaźnika w okolice ostatniego minimum na wysokości ok. 11465 pkt., a nawet jego pokonania.
Jacek Buczyński, DM PBK SA