Dzisiejsza sesja na pewno nie robi dobrego wrażenia. Optymizmu wystarczyło tylko na pierwszych kilkadziesiąt minut handlu. WIG20 rozpoczął sesję od niewielkiego wzrostu (+0,7%). Na początku bardzo dobrze zachowywała się TPSA (+2,5%), słabo natomiast spółki informatyczne. W Eurolandzie w tym czasie występowały duże wzrosty. Atmosfera na rynkach europejskich właściwie przez cały dzień była bardzo dobra, niestety u nas sielanka skończyła się tuż przed południem. WIG20 szybko pokonał poziom piątkowego zamknięcia (1325 pkt) i na rynku w kilkanaście minut doszło do silnej wyprzedaży (WIG20 zanotował minimum na poziomie 1305 pkt). Ponieważ sytuacja w Europie nadal była bardzo dobra na rynku doszło do odbicia., Zniosło ono jednak tylko połowę wcześniejszego spadku. Od godziny 13:00 rynek wszedł w fazę stabilizacji (WIG20 około 1320 pkt), która zakończyła się, na kilka minut przed rozpoczęciem handlu na rynku amerykańskim, wybiciem w górę. Sesja zakończyła się niewielkim wzrostem WIG20 – o 0,3%. Niewielki powiew optymizmu wniosły do fiksingu zamknięcia, publikowane o 16:00, lepsze od oczekiwań dane o dynamice produkcji przemysłowej i zmianie cen produkcji sprzedanej w październiku.
Zachowanie rynku w ostatnich dniach w pewnej mierze przypomina to, jakie można było obserwować podczas pokonywania przez WIG20 poprzedniej psychologicznej bariery – 1200 pkt. Rynek w kilka sesji po przebiciu 1200 pkt wykonał ruch powrotny do tego poziomu. Forma tego ruchu pozostawiała jednak wiele do życzenia – obserwując przebieg tamtych sesji można było odnieść wrażenie, że rynek wykazuje dużą słabość a WIG20 szybko spadnie poniżej 1200 pkt. Tak się jednak nie stało. Wydaje się, że obecnie występuje pewna analogia do tamtej sytuacji. Po pokonaniu przez WIG20 poziomu 1300 pkt (z ogromną luką hossy) i przebiciu długoterminowej linii trendu spadkowego (w ujęciu logarytmicznym) niemal wszędzie odtrąbione zostały wzrosty do poziomu 1500 pkt. Jednak zamiast wzrostów w ciągu trzech ostatnich sesji mamy do czynienia z korektą, która wśród wielu uczestników rynku może zasiać wątpliwości co do faktycznej siły rynku. Zwłaszcza, że ma ona miejsce w sytuacji bardzo mocnego zachowania rynków europejskich. Podobnie jednak sytuacja wyglądała dwa tygodnie temu. WIG20 mimo wszystko obronił poziom 1200 pkt i dynamicznie wybił się do góry. Wydaje się, że ta analogia może się sprawdzić i w obecnej sytuacji. Utworzona dzisiaj świeca z długim cieniem od dołu potwierdza wagę wsparcia w postaci luki hossy z ubiegłej środy (1287 – 1311 pkt) oraz przełamanej linii trendu spadkowego (1320 pkt). Na najbliższych sesjach możliwe są kolejne testy poziomu 1300 pkt, ale w perspektywie średnioterminowej wciąż bardziej prawdopodobne są wzrosty na rynku.
Dariusz Nawrot, DM PBK SA