Dzisiejsza sesja miała bardzo pesymistyczny przebieg. Notowania rozpoczęły się od niewielkiego wzrostu i do rozpoczęcia handlu na rynku kasowym wszystko wyglądało bardzo ładnie. Kontrakty serii marcowej zdołały nawet wyznaczyć nowe kilkumiesięczne ekstremum (1465 pkt). To, co się stało w chwilę potem na rynku kasowym przerosło chyba oczekiwania największych pesymistów – WIG20 spadał lotem koszącym spychając kurs kontraktów w kilkanaście minut o 3%. Fatalna atmosfera, jaka została wytworzona w pierwszych minutach handlu utrzymała się właściwie do końca sesji. FW20H2 zakończyły sesję na dziennym minimum – 1400 pkt. Spadkowi kursu towarzyszyły wyższe o 24% obroty. Pesymizm rynku znalazł odzwierciedlenie w wielkości bazy – na zamknięcie wyniosła -24 pkt (w piątek -18 pkt).
Na wykresie uformowała się wysoka czarna świeca o imponującym 52-punktowym korpusie. Oznaki słabnięcia trendu, jakie widoczne były na ostatnich sesjach (pokonanie przyspieszonej linii trendu wzrostowego, wytracanie dynamiki wzrostów na MACD i Trix, negatywne dywergencje na oscylatorze stochastycznym) dzisiaj uwidoczniły się w pełnej krasie. Kurs za jednym zamachem pokonał wsparcie w postaci krótkoterminowej linii trendu wzrostowego (1450 pkt) oraz połowy wysokości białej świecy z ubiegłego wtorku (1420 pkt). Kierunek ruchu na spadkowy zmienił Trix, informując w ten sposób o zakończeniu średnioterminowego trendu wzrostowego. Fatalnie zachował się też MACD – odbił się od trzymiesięcznej linii spadkowej i utworzył negatywną średnioterminową dywergencję.
Tym samym obraz techniczny po dzisiejszej sesji zdecydowanie się pogorszył. Właściwie można już mówić o zakończeniu średnioterminowego trendu wzrostowego. Obecnie pierwszym krótkoterminowym wsparciem jest poziom 1382 pkt (minimum z ubiegłego poniedziałku). Poziom ten może zadziałać już na jutrzejszej sesji i przynajmniej chwilowo zatrzymać spadki. Najbliższym oporem jest 1426 pkt (połowa dzisiejszej świecy) – poziom ten powinien skutecznie powstrzymywać ewentualne próby odreagowania spadków na najbliższych sesjach. Najpoważniejszym wsparciem, do którego rynek będzie najprawdopodobniej zmierzał w perspektywie najbliższych tygodni, jest luka hossy z 4 stycznia (1295 – 1311 pkt).
Dariusz Nawrot, DM PBK SA