DM PBK: podaż zdominowła przebieg piątkowej sesji

Marek Druś
opublikowano: 2002-06-14 17:21

Zamknięcie tygodnia nie pozostawiło wątpliwości co do tego, że kontrolę nad rynkiem przejęła strona podażowa. Notowania przyniosły zdecydowaną przecenę indeksu WIG20, której przewodziły banki, ale tym razem rynek spadkowy znacznie się poszerzył i objął także inne duże spółki, jak chociażby TPSA, PKN, czy KGHM.

Po wczorajszych spadkach oraz przecenie na rynkach światowych trudno było oczekiwać innego niż spadkowe otwarcia i tak też się stało, a wszystkie wskaźniki zgodnie straciły na wartości. Początek sesji także upłynął pod znakiem przewagi sprzedających i chociaż byki starały się odrabiać część strat to jednak próby te były dość niemrawe i przy niewielkich obrotach, a tym samym nie zdołały zagrozić dominującej pozycji podaży.

Liderami spadków były podobnie jak wczoraj banki. Do wyraźnie tracących Pekao i BPHPBK, które są dość mocno zaangażowane w Stoczni Szczecińskiej tym razem dołączyła większość spółek z tego sektora, nawet dość dobrze zachowujący się w czwartek BZWBK. Rynek spadkowy był dziś znacznie szerszy niż wczoraj i inwestorzy bez większych oporów pozbywali się większości spółek, w tym również tych największych. Negatywne nastroje pogłębiały silne spadki jakie utrzymywały się na giełdach europejskich i w rezultacie nasz rynek podążał systematycznie na południe. Około południa sytuacja lekko się ustabilizowała, jednak nie na tyle by zmienić niekorzystny obraz sesji. Indeks WIG20 w dalszym ciągu się obsuwał i chociaż nie był to ruch nadzwyczaj dynamiczny to jednak konsekwentny. W końcówce przecena znowu przybrała na sile, jak można przypuszczać za sprawą publikacji wstępnego indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan, który wyniósł 90.8 pkt. i był znacznie niższy niż oczekiwane 96.6 pkt. W efekcie wszystkie indeksu zakończyły dzień na wyraźnych minusach, a najwięcej straciły WIG i WIG20.

Dzisiejsza sesja nie napawa optymizmem jeśli chodzi o najbliższą przyszłość rynku. W zasadzie trudno było dziś liczyć na uniknięcie przeceny po wczorajszym osłabieniu banków i kolejnych spadkach na rynkach światowych, jednak duża szerokość rynku zniżkującego świadczy o coraz aktywniejszym odwrocie od akcji. Sektor bankowy oczywiście przewodził dzisiejszej przecenie, ale spore obawy budzić może wyraźniejsze osłabienie na wielu innych blue chip’ach, jak chociażby TPSA, PKN i KGHM.

Dominującą pozycję podaży potwierdziło przełamanie bez większych problemów kilku ważnych wsparć, z których największe znaczenie ma strefa ok. 1332-1336 pkt., a wagę tych negatywnych sygnałów podkreśla zwiększenie obrotów na dzisiejszej sesji. Duża skala spadków, która spowodowała wyprzedanie rynku może wprawdzie skłonić aktywniejszy popyt do gry pod ewentualne odbicie, w tym również za oceanem, ale w obecnej sytuacji istnieje duże ryzyko, że będzie to jedynie korekcyjne odreagowanie. Dość prawdopodobny wydaje się w tym układzie scenariusz przewidujący, że w najbliższym czasie WIG20 powróci w okolice ok. 1285-1300 pkt., czyli w obręb luki hossy z początku stycznia br., gdzie zaczęło się w połowie maja wzrostowe odbicie.

Jacek Buczyński, DM PBK SA