Poniedziałkowe bardzo dobre zamknięcie na Wall Street nie wywołało dzisiaj podobnej reakcji wśród inwestorów zachodnich, ani polskich. Otwarcie wtorkowej sesji na GPW (25.09) nastąpiło w granicach poniedziałkowego zamknięcia. Po kilkunastu minutach handlu nagła zniżka na walorach Pekao (dokonana niewielką liczbą akcji) wywołała spore wahnięcie na WIG20. Niemniej indeks ten szybko powrócił w okolice 1000pkt, lecz przez kilka godzin bezskutecznie próbował ów poziom sforsować. Dopiero przejście na plus na giełdach zachodnioeuropejskich oraz futures na indeksy amerykańskie po godzinie 14.00 ośmieliła warszawskie byki. W efekcie WIG20 pokonał 1000pkt., ale pozostał tylko kilka punktów powyżej. Liderami wzrostów spośród blue chips były walory Elektrimu, KGHM, Softbanku, TPSA. O 16.00 w USA podane zostały: wskaźnik zaufania konsumentów (97.6 – dużo gorszy od oczekiwanego) oraz sprzedaż istniejących domów (5.8% - lepiej od oczekiwań). Początkowo Dow Jones zniżkował (po opublikowaniu wskaźnika zaufania konsumentów). Potem jednak amerykański indeks zaczął zwyżkować. Pozwoliło to naszym graczom za zachowanie spokoju i utrzymanie WIG20 powyżej 1000pkt. Dla porządku należy odnotować, że dzisiaj rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie RPP w sprawie stóp procentowych. Jednak, zważywszy na (po)wyborcze okoliczności, rynek nie spodziewa się obniżki. W związku z tym dla rodzimych inwestorów najważniejszy pozostaje potencjalny problem stworzenia rządu przez zwycięską koalicję SLD-UP oraz zachowanie indeksów na rynku amerykańskim, a także giełdach europejskich. Paweł Dagiel DM PBK S.A.