Zakłada ona zwiększenie deficytu o 8,6 mld zł, przy przyjęciu prognozy Ministerstwa Finansów obniżenia tegorocznych dochodów budżetu państwa o 17,24 mld zł ze względu na osłabienie wzrostu PKB (do 2% z założonych 4,5%). Ponieważ zmniejszenia dochodów nie da się precyzyjnie oszacować dlatego postanowiono, że redukcja wydatków będzie odbywać się na bieżąco. Przyjęcie dokumentu przewidującego nowelizację budżetu ma nastąpić dzisiaj o godz. 12.00, a następnie projekt zostanie przekazany do Sejmu.
Informacja o nowelizacji budżetu powinna wpłynąć na rynki uspokajająco. Niepewność bowiem co do losu tegorocznego budżetu oraz spekulacje dotyczące wysokości deficytu i możliwości dymisji Ministra Finansów spowodowały wczoraj duże wahania polskiej waluty. Istotnym czynnikiem wpływającym na osłabienie złotego był zauważalny od końca ubiegłego tygodnia spadek zaufania inwestorów zagranicznych do emerging markets (ze względu na problemy Argentyny oraz Turcji). Rządowa propozycja nowelizacji budżetu została ze zrozumieniem przyjęta przez przedstawicieli RPP oraz opozycji. Dariusz Rosati stwierdził, że zwiększenie deficytu o 8-9 mld zł nie powoduje zagrożenia celu inflacyjnego, a zatem konieczności zaostrzenia polityki pieniężnej. Doradca ekonomiczny Marek Belka zapewnił, że SLD poprze nowelizację, choć jak zaznaczył nie w każdej formie.
Monika Bystra
DM WBK