Boryszew chce sprzedać inwestorom finansowym w styczniu przyszłego roku akcje, wyceniane nawet na 70 zł za sztukę
Zarząd Boryszewa, notowanej na giełdzie spółki z branży chemicznej, nie zdąży w tym roku, wbrew zapowiedziom, przeprowadzić emisji akcji.
— Przydział nowych papierów nastąpi w ostatnich dniach stycznia. W tym roku już nie zdążymy — mówi Waldemar Zwierz, członek zarządu Boryszewa.
Wszystko jasne
Kilka dni temu Komisja Papierów Wartościowych i Giełd dopuściła do obrotu nową emisję akcji giełdowej spółki.
Boryszew chce sprzedać od 500 tys. do 700 tys. akcji. Papiery nie trafią do przypadkowych inwestorów — zarząd chce wybrać konkretne instytucje finansowe spośród tych, które złożą deklaracje objęcia papierów.
— Przez emisję chcemy zwiększyć płynność naszych akcji na giełdzie i uzyskać pieniądze na inwestycje — tłumaczy Waldemar Zwierz.
Nie wiadomo jednak, ile pieniędzy spółce uda się uzyskać. Jeśli oferta zostanie przeprowadzona po cenie zbliżonej do aktualnego kursu giełdowego, to Boryszew może liczyć maksymalnie na 37 mln zł.
— Cena emisyjna nie jest jeszcze określona. Brakuje wyceny spółki sporządzanej przez naszego doradcę. Zarząd wycenia jedną akcję na co najmniej 70 zł — mówi członek zarządu Boryszewa.
Przy cenie emisyjnej równej 70 zł wpływy z emisji zbliżyłyby się do 50 mln zł.
Pełna lista
Pieniądze z emisji spółka chce wydać m.in. na zakupy firm działających w branży budowlanej.
— Chcemy uzupełnić naszą ofertę — mówi Waldemar Zwierz.
Spółka chce uruchomić także produkcję włóknin do pap oraz drzwi metalowych i drewnianych. To nie wszystko.
Powiększona ma także zostać instalacja do produkcji kleju.