Do dzieła sztuki dołącz polisę

Ewa Bednarz
opublikowano: 2014-11-26 00:00

Ubezpieczenie cennego obrazu lub rzeźby nie jest proste. Trzeba też uważać na warunki umowy, bo ochrona może okazać się iluzoryczna.

Ubezpieczyciele niechętnie chronią przedmioty wartościowe. Wiele standardowych polis chroniących dom ma w wykluczeniach dzieła sztuki i przedmioty kolekcjonerskie — podobnie jak złoto i kamienie szlachetne. Są też takie, które zaznaczają limity odpowiedzialności — chronią dzieła sztuki, ale pod warunkiem, że ich wartość nie przekracza 30-40, maksymalnie 50 proc. sumy ubezpieczenia na pozostałe przedmioty ruchome. Wprawdzie w takiej sytuacji nie trzeba płacić podwyższonej stawki, ale w razie kradzieży czy innego nieszczęścia odszkodowanie nie zrównoważy strat.

Bloomberg

W Generali limitu nie ma, dzieła sztuki można ubezpieczyć w ramach standardowej oferty, ale trzeba pamiętać, że wartość zbiorów kolekcjonerskich będzie określona na podstawie kosztów naprawy, renowacji, wyceny rzeczoznawcy lub dowodu zakupu, a cena rynkowa dzieła może w tym czasie znacznie wzrosnąć.

Poza tym — jak zaznacza Anna Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń majątkowych w AXA — w wielu produktach dostępnych na rynku ubezpieczyciele przy wypłacie odszkodowania za uszkodzenie uwzględniają jedynie koszty restauracji. Jednak nie zawsze restauracja jest w stanie przywrócić wartość dzieła sprzed szkody.

Anna Świątek zwraca również uwagę na konieczność zapoznania się z obowiązkami nakładanymi przez ubezpieczyciela, np. wymagane zabezpieczenia służące ochronie kolekcji, takie jak zamek, alarm, zabezpieczenia okien, np. roletami antywłamaniowymi lub instalacja monitoringu — wszystko zależy od wartości kolekcji. Ważny jest też sposób udokumentowania posiadania dzieła i jego wartości, aby w przyszłości uniknąć problemów przy wypłacie odszkodowania. Do umowy z ubezpieczycielem trzeba się więc przygotować — towarzystwo ubezpieczeniowe może zażyczyć sobie skatalogowania prac, wyceny rzeczoznawcy — co czasem kosztuje bardzo dużo — czy fotografii.

Ułatwieniem może być dowód zakupu z galerii lub domu aukcyjnego, który też jest honorowany. Dokumenty takie warto zabezpieczyć, najlepiej w innym miejscu, niż przechowywana jest kolekcja, aby nie padły ofiarą kradzieży lub pożaru wraz ze zbiorami. Warta wprost uprzedza, że nie odpowiada za szkody powstałe w dziełach sztuki i zbiorach kolekcjonerskich w przypadku nieprzedstawienia pisemnego potwierdzenia kupna i braku wyceny przez rzeczoznawców.

Poza tym, jeżeli suma ubezpieczenia ruchomości domowych specjalnych (a do nich należą dzieła sztuki) przekracza 10 tys. zł, wymaga zabezpieczeń dodatkowych: systemu alarmowego z monitoringiem lub stałego dozoru. Ubezpieczenie dzieł sztuki nie jest też tanie, zwłaszcza kiedy ich wartość jest wysoka. Za kolekcję wartą ponad pół miliona można zapłacić nawet ponad 10 tys. zł rocznie.

Możesz zainteresować się również: