Do i od redakcji

Michał Kobosko
opublikowano: 2000-06-12 00:00

DO I OD REDAKCJI

GPW: w sprawie BIG BG mieliśmy rację

W nawiązaniu do komentarza „Przypadek BIG BG, czyli polskie piekło” („PB” z 2 czerwca) informujemy, że nie jest prawdą, że GPW podjęła decyzję o dwutygodniowym zawieszeniu notowań akcji BIG Banku Gdańskiego po styczniowym walnym zgromadzeniu tej spółki. Przeciwnie, po zakończeniu tego zgromadzenia notowania zostały właśnie przywrócone.

Zawieszenie notowań było natomiast ogłoszone na czas dwutygodniowej przerwy w obradach WZA, a przyczyną tej decyzji był brak informacji umożliwiających uczestnikom obrotu ocenę sytuacji spółki, a w szczególności brak bezpośrednich, jednoznacznych informacji o przebiegu walnego zgromadzenia i podjętych uchwałach. Informacje te nie zostały podane do publicznej wiadomości mimo pisemnego wystąpienia GPW do przewodniczącego walnego zgromadzenia.

Sama praktyka ogłaszania kilkudniowych, a nawet kilkutygodniowych przerw w obradach walnych zgromadzeń spółek giełdowych budzi bardzo poważne zastrzeżenia GPW. Zarządowi Giełdy nie są znane przypadki tak długich obrad walnych zgromadzeń spółek giełdowych w krajach o rozwiniętych rynkach kapitałowych i niepodawania bezzwłocznie do publicznej wiadomości treści podjętych uchwał.

Postępowanie GPW w omawianym przypadku było zgodne z Zasadami Rynkowymi przyjętymi przez Międzynarodową Federację Giełd Papierów Wartościowych, której jesteśmy członkiem od 1994 r.

Ryszard Czerniawski wiceprezes Zarządu GPW

Szanowny Panie Prezesie

Dziękuję za Pana list. Przyznaję się do błędu: zawiesili Państwo notowania BIG BG nie po walnym, a po jego pierwszej części. Pozostanę jednak przy swoim zdaniu, że kilkutygodniowa blokada notowań akcji spółek, które nie są — jak Polisa czy BWR — na skraju bankructwa, jest trudne do wytłumaczenia.

Powtarza Pan znany argument, że akcjonariuszom brakowało informacji umożliwiających pełną ocenę sytuacji. Ośmielę się stwierdzić, że tych informacji w przypadku BIG BG brakowało od wielu miesięcy, a kluczowe zdarzenia miały miejsce dopiero w ubiegłym tygodniu (rezygnacja Deutsche Banku z dalszej walki). Czy oznacza to, że właściwe byłoby czteromiesięczne zawieszenie handlu BIG BG? A idąc dalej - czy można handlować akcjami TP SA, skoro dopiero w toku negocjacji MSP z France Telecom wykuwa się przyszłość tej firmy? I czy nie należy zawiesić Elektrimu do 22 czerwca, kiedy spółka ujawni szczegółowe plany swojej wielkiej i kontrowersyjnej nowej emisji?

To są oczywiście pytania retoryczne, bo chyba nikt nie ma takich zamiarów. Chodzi mi wyłącznie o to, by gracze mogli sami decydować, czy godzą się na ryzyko inwestowania w konkretne akcje.

Z wyrazami szacunku

Michał Kobosko

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót