Marcowy kryzys bankowy odciśnie jednak piętno na amerykańskiej gospodarce, głównie poprzez awersję do ryzyka i spadek dostępności kredytów. Zacieśnienie warunków kredytowych można traktować jako substytut podwyżek stóp procentowych. Powinno to skutkować niższą ścieżką wzrostu gospodarczego i inflacji w najbliższych miesiącach.
Na początku marca ekonomiści oczekiwali zdecydowanego zacieśnienia polityki monetarnej w USA. W grę wchodziły nawet cztery podwyżki po 25 pkt baz. każda. Jednak lawinowo narastające problemy w sektorze bankowym stopniowo wymazywały z agendy kolejne posiedzenia, podczas których Fed mógłby podnieść koszt kredytu.
Obecnie o upadkach banków mało kto pamięta. Indeksy rynku akcji formują lokalne szczyty, a waluty rynków wschodzących umacniają się. Fed nie wróci już do mocnego zacieśniania, a co więcej obecnie oczekuje się szybkiego pivotu i obniżek stóp procentowych począwszy od trzeciego kwartału. Taka zmiana warunków rynkowych powinna faworyzować obligacje skarbowe.
Zacieśnienie warunków kredytowych można traktować jako substytut podwyżek stóp procentowych. Powinno to skutkować niższą ścieżką wzrostu gospodarczego i inflacji w najbliższych miesiącach.
