Nawiązując do najnowszych danych Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) o pomocy finansowej dla przedsiębiorców, Business Centre Club (BCC) przedstawił wyniki swoich badań potwierdzające sprawne jej przyznawanie. Z ankiety przeprowadzonej przez BCC wśród 1,8 tys. mikro, małych i średnich firm wynika, że aż 72,2 proc. z nich dostało pomoc z tarczy finansowej przygotowanej przez PFR. Prawie 80 proc. otrzymujących wsparcie przyznało, że czekało na nią tylko kilka dni, 14 proc. przedsiębiorców do tygodnia, a tylko 7 proc. ponad miesiąc. Ponad połowa ankietowanych szefów firm (53 proc.) oceniła proces ubiegania się o wsparcie finansowe jako dostępny i niezbyt trudny, a 40 proc. jako łatwy. Jednak mimo starań nie wszyscy uzyskali pomoc. Odmowy dostało 16,8 proc. O pomoc w ogóle nie wystąpiło 11 proc. firm.
— Ostatnie miesiące były dla przedsiębiorców prawdziwym testem. Ilość narzędzi wsparciaw ramach tarcz antykryzysowych, różne kryteria ich przyznawania i tempo wprowadzania zmian mogły przyprawić o zawrót głowy. Jednak polscy przedsiębiorcy zdali ten test, mimo że nie obyło się bez problemów, opóźnień, odmów pomocy czy nawet konieczności jej zwrotu — mówi Marek Goliszewski, prezes BCC.
Według danych PFR na koniec czerwca z tarczy finansowej skorzystało 301,5 tys. firm, które uzyskały łącznie 54,8 mld zł. Do małych i średnich firm trafiło łącznie 38,3 mld zł, a do mikroprzedsiębiorstw — 16,5 mld zł. BCC podkreśla, że teraz czas na pomoc dla dużych firm, z których tylko część wystąpiła o dotacje, a reszta się zastanawia. Jeśli chodzi o pieniądze dla przedsiębiorstw, które złożyły wnioski — w przypadku połowy z nich pieniądze jeszcze nie zostały uruchomione, 25 proc. czeka na rozpatrzenie, a 10 proc. nie spełniło kryteriów. 5 proc. firm dostało odmowę bez podania przyczyny.
— Część firm nie wie, dlaczego nie otrzymała wsparcia oferowanego przez PFR. Mam nadzieję, że procedury zostaną szybko poprawione, a wątpliwości wyjaśnione — mówi Michał Borowski, ekspert BCC.