Do salonów aut wracają rabaty

opublikowano: 23-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Do słownika dilerów samochodowych wraca słowo „rabat”, jednak na wyprzedaż rocznika z prawdziwego zdarzenia nie ma co liczyć.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • czy pojawiające się na rynku promocyjne oferty na nowe samochody oznaczają powrót do rabatowej polityki sprzedawców
  • jak będzie wyglądać tegoroczna wyprzedaż rocznika u lidera polskiego rynku
  • na jakie, poza rabatami na samochody, promocje można obecnie liczyć na rynku nowych samochodów w naszym kraju

Kończący się powoli rok 2022 był wyjątkowo trudny na rynku motoryzacyjnym. Kolejki oczekujących na odbiór auta to tylko wierzchołek góry lodowej. Cześć modeli była niedostępna, nie brakowało też przypadków anulowania zamówień, a wszystko w warunkach rosnących cen oraz podwyżek rat za samochód.

- Sytuacja na rynku zaczyna się jednak stabilizować. Średnio o jeden-dwa miesiące skrócił się czas oczekiwania na samochód z indywidualną konfiguracją. Jest wiele aut dostępnych „od ręki”, a coraz więcej zamówień jest realizowanych na czas. Dilerskie place przestały świecić pustkami, a sprzedawcy są bardziej skłonni do negocjacji cenowych – mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

To dobra wiadomość dla osób zainteresowanych zakupem samochodu. Przypomnijmy, że jeszcze na początku września tego roku średni czas potrzebny na wyprodukowanie i dostawę do Polski indywidualnie skonfigurowanego auta wynosił około 10 miesięcy.

Szansa na okazje
Szansa na okazje
Poprawia się sytuacja na rynku nowych aut. Wraz z lekką stabilizacją pojawiają się okazje, a do salonów znów zawitały rabaty. Niestety nie jest to częste zjawisko.
Adobe Stock

- Nie warto jednak popadać w nadmierny optymizm. Dostępność samochodów wzrosła, ale sytuacja na rynku wciąż jest nieprzewidywalna. Wystarczy na przykład kolejny lockdown w jednym regionie Chin, aby dostępność produkowanego tam modelu [lub podzespołów do niego - przyp red.] spadła w Polsce do zera w ciągu dosłownie kilku dni – podkreśla Michał Knitter.

Rynkowa nowość

W związku z trwającym właśnie zakupowym „Black Week”, eksperci Carsmile dokonali przeglądu tzw. stocków dilerskich w całej Polsce w poszukiwaniu samochodów w promocyjnych cenach i co ważne – możliwych do odbioru jeszcze w tym roku. Efektem tej pracy jest ponad 1 tys. wersji samochodów, które dilerzy zgodzili się sprzedać z rabatem. Na liście znalazły się nawet najbardziej poszukiwane modele, takie, jak: Audi A4 i A3, Mercedes klasy A i E, Mercedes GLC, Mazda CX-5 i 6, Hyundai i30, Toyota Corolla i C-HR oraz KIA Sportage. Co warte podkreślenia, są to zwykle pojedyncze egzemplarze danego modelu, czasem kilka sztuk, maksymalnie 10 pojazdów. Może się również zdarzyć, że auto z dużym upustem będzie dostępne tylko w jednej, konkretnej formie finansowania, np. tylko leasing czy tylko wynajem.

- Słowo „rabat” zniknęło z salonów dilerskich półtora roku temu. Dziś po raz pierwszy od tak długiego czasu znów je słyszymy. Trudno jeszcze wyrokować, czy jest to chwilowy zryw związany ze słynnym Black Week, czy też zapowiedź powrotu rabatów do polityki cenowej importerów oraz dilerów, bo sytuacja na rynku jest wciąż niepewna i dość nieprzewidywalna – zaznacza Michał Knitter.

Czy fakt, że udało się wytypować tak dużo wersji objętych promocyjnymi stawkami, może jednak oznaczać, że w tym roku powróci też „wyprzedaż rocznikowa”, o której mogliśmy jedynie pomarzyć rok temu? Na pewno nie na skalę znaną sprzed pandemii.

- Toyota nie planuje w tym roku wyprzedaży rocznika 2022. Co prawda mamy obecnie dobrą dostępność m.in. benzynowych Corolli sedan czy C-HR’ów, ale ten zapas wystarczy do końca tego roku. Dlatego będziemy realizować wydania dla oczekujących na zamówione samochody wraz z dostarczaniem kolejnych transz aut do Polski - mówi Robert Mularczyk z Toyota Central Europe.

Promocyjne oferty pojawiają się też w firmach oferujących finansowanie zakupu auta.

– Dzięki rabatom przy zakupie auta połączonym z promocyjnymi warunkami wynajmu czy leasingu, sumaryczne obniżki miesięcznej raty w przypadku wytypowanych przez nas modeli aut sięgają od 7 do do nawet 35 proc. - mówi i Sylwester Łagowski, szef działu zamówień w Carmile.

Kuszący rabat

Lekka poprawa sytuacji po stronie podaży to efekt udrożnienia pracy fabryk, czy też rezygnacji z części zamówień, jakie nabywcy składali u różnych dilerów na to samo auto z obawy przed możliwym anulowaniem zlecenia. Lepsza dostępność aut to też… konsekwencja pogorszenia warunków ekonomicznych. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Carsmile wynika, że 64 proc. osób zastanawiających się na zakupem auta odczuło już skutki hamowania gospodarki w swojej firmie lub gospodarstwie domowym. Co czwarty badany, który poszukiwał samochodu, musiał ostatecznie zdecydować się na auto tańsze i/lub gorsze od wcześniej planowanego. Spora grupa przyznała też, że musiała wstrzymać się z leasingiem czy zakupem nowego pojazdu. Czynniki, które mogłyby skłonić do zakupu samochodu to m.in stała i niska rata czy możliwość zawieszenia spłaty lub rezygnacji z umowy np. leasingu. Na rabat wskazało aż 23 proc. badanych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane