Oferta ubezpieczeń na życie jest bardzo szeroka i dobór właściwego produktu wcale nie jest łatwy. Czego innego potrzebuje młoda osoba bez rodziny, a czego innego rodzice z dwójką dzieci.
Dobór właściwego produktu finansowego nie obejdzie się bez określenia — czemu ma służyć inwestycja w ubezpieczenie i przed jakim ryzykiem zabezpieczyć. Dlatego tak ważne jest zadanie sobie najpierw pytania, czego tak naprawdę potrzebuję? O jaką przyszłość, lub wręcz o czyją przyszłość mi chodzi? Czy chcę oszczędzać na swoją własną dodatkową emeryturę, czy w razie nieszczęśliwego wypadku lub poważnego zachorowania chcę mieć do dyspozycji jakąś kwotę, czy wreszcie chodzi przede wszystkim o przyszłość najbliższych na wypadek mojej nieoczekiwanej śmierci? Jeśli wszystkie te cele są ważne dla mnie, to muszę dodatkowo określić, które z nich są bardziej istotne.
Od tego zależy wybór czystego ubezpieczenia na życie, funduszu inwestycyjnego czy też ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym. Nawet w przypadku tego ostatniego, produkty poszczególnych firm mogą być na tyle różne, że skutki finansowe po 20-30 latach mogą się okazać nieporównywalne. I nie jest to kwestia oceny, które produkty są dobre, a które złe. Prawdopodobnie wszystkie są dobre, ale każdy z nich może służyć zupełnie innemu celowi.
Dla właściwego doboru produktu istotne jest, jaka część składki ma stanowić ochronę (ubezpieczenie), a jaka ma być przeznaczona na inwestycje. Jaką część składki i w którym roku stanowią koszty (w tym ochrony), a jaką inwestycje. Ponadto, ważne są koszty administracyjne i inne opłaty pobierane od składki. Od tego zależy, po ilu latach zacznie się rzeczywiście zarabiać na polisie. Tak zwane ubezpieczenie na życie z funduszem inwestycyjnym, w ostatnich latach bardzo popularne, tak właśnie funkcjonuje. Ale jeśli przy sprzedaży obiecuje się zyski, podkreśla inwestycyjny charakter produktu, a ochronę traktuje się jako coś przydatnego, ale dodatkowego, to znaczy, że klienta wprowadza się w błąd.
Ubezpieczenie musi kosztować, z tym musimy się pogodzić. Tym bardziej trzeba sobie zadać pytanie: czy chcę wysokiego odszkodowania dla moich spadkobierców czy wysokiej emerytury. Dwa w jednym, jak często się o takim produkcie mówi, co oznacza trochę tego, trochę tamtego, albo jak twierdzą złośliwi – mało i jednego, i drugiego.
Coraz więcej zainteresowanych zaczyna rozróżniać skutki, jakie mogą przynieść różne produkty finansowe. Z tego powodu już dziś wybierają fundusze inwestycyjne lub programy inwestycyjne firm ubezpieczeniowych, w celu długoterminowego oszczędzania. Dodatkowo wykupują samo ubezpieczenie na życie, z myślą np. o swoich dzieciach, rodzinie. Niektóre firmy ubezpieczeniowe oferują już takie programy, które w ramach składki podstawowej gwarantują ubezpieczenie na minimalnym poziomie albo ubezpieczają jedynie ryzyko spadku wartości funduszu (w razie śmierci zagwarantowana jest wypłata sumy wszystkich składek, nawet jeśli wartość funduszu jest od nich mniejsza, jest więc gwarancja zwrotu tego, co się wpłaciło). W takim przypadku ubezpieczenie wykupuje się wpłacając osobną składkę. O ile pierwsza, inwestycyjna część produktu jest bezterminowa, w każdej chwili można się wycofać, o tyle druga — ubezpieczenie — jest terminowa.
Warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Jeśli klient decyduje się na wykup polisy, musi wiedzieć, jakie są opłaty likwidacyjne, tzn. ile zostanie potrącone w przypadku zerwania umowy np. po kilku latach. Koszty obsługi, a zwłaszcza akwizycji są w pierwszych latach wysokie, dlatego firmy ubezpieczeniowe chcą się zabezpieczyć przed przedwczesnym wycofaniem pieniędzy. Warto zawczasu dowiedzieć się, czy dana firma dopuszcza zawieszenie składek, a może nawet wzięcie pożyczki? To może okazać się lepsze od przedwczesnego zerwania polisy i poniesienia wysokich kosztów likwidacyjnych.
Klient powinien wiedzieć, jak jego pieniądze są inwestowane, tzn. jaki ma wybór opcji inwestycyjnych. Im dłuższy okres, tym odważniej może inwestować. Ważne, żeby miał możliwość przenoszenia środków między funduszami, bo dziś przy wysokich stopach procentowych i kiepskiej koniunkturze na giełdzie, wszelkie fundusze obligacji lub gwarantowane są i najbezpieczniejszą, i najbardziej zyskowną formą inwestowania. Ale tendencje będą się z czasem zmieniać i wówczas powinien mieć możliwość alokacji składki czy transferu środków do innych funduszy.
Firmy, przez swoich przedstawicieli, mają obowiązek nie tylko dobrze poinformować o produkcie (dziś widać, że leży to w ich interesie), ale również powinny ujawnić, co się dzieje z pieniędzmi klienta. W programach inwestycyjnych czy też ubezpieczeniach z funduszem inwestycyjnym musi on mieć możliwość sprawdzania, jak pracują jego pieniądze: ile zainwestował, w jakie fundusze, ile nabył jednostek itp. Niektóre firmy już dziś dają tę możliwość przez Internet, inne — pytaniem: ile mam pieniędzy na rachunku — wprawiane są w zakłopotanie.
Jawność i przejrzystość to dziś podstawowe cechy produktów finansowych. Nie wierzmy w to, że produkt jest skomplikowany i dlatego nie ma odpowiedzi na trudne pytania, np. o koszty. W takim wypadku mamy do czynienia z kiepskim doradcą, albo rzeczywiście firma ma coś do ukrycia.
Dariusz Salata
dyrektor departamentu rozwoju strategicznego i marketingu Nationwide TUŻ