Dobra zmiana dla rynku kapitałowego

opublikowano: 06-03-2016, 13:45

Stymulacja podatkowa jest głównym pomysłem nowej ekipy rządzącej na rozruszanie GPW i całego rynku kapitałowego. Można się domyślać jakich obszarów dotkną, ale nieznana jest skala i terminy.

Strategia rozwoju polskiego rynku kapitałowego powinna być zbieżna ze strategią całej polskiej gospodarki. Sam rynek kapitałowy ma być kluczowym narzędziem realizacji planu Morawieckiego w zakresie finansowania małych i średnich firm oraz innowacji. Jego odbudowa ma zaś się oprzeć na elementach stymulacji fiskalnej. To główne tezy wystąpień przedstawicieli nowej ekipy rządzącej i nowej prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) podczas konferencji Izby Domów Maklerskich (IDM) w Bukowinie Tatrzańskiej.

Marek Wiśniewski

- Czy prace są zaawansowane? Są. Czy mogę o tym mówić? Nie mogę – zaznaczył dr hab. Konrad Raczkowski, wiceminister finansów.

Podkreślił, że rząd nie koncentruje się na zmianie w jednym podatku.

- Patrzymy na system podatkowy holistycznie i w ramach różnych symulacji skutek budżetowy jest bardzo różny. Natomiast wiemy już jakie są możliwości balansu. I z wypowiedzi urzędników ministerstwa wiemy też, że nigdy takie analizy nie były robione – stwierdził Konrad Raczkowski.

Zasugerował jednocześnie, że część zmian może być wprowadzona dopiero w 2018 r. i później, z uwagi na ryzyko nadmiernego zwiększenia deficytu budżetowego.

Warto słuchać pani prezes

Kierunki zmian wskazała prof. Małgorzata Zaleska, nowa prezes GPW. W pierwszej kolejności wskazała na praktykę tworzenia przez wielkie polskie firmy spółek wydmuszek w Szwecji by tam emitować obligacje. Mimo, że Szwecja rajem podatkowym nie jest zrobiły tak kontrolowane przez państwo PKN Orlen, PKO Bank Polski, PZU i prywatny Polkomtel.

Za istotne uznała skorzystanie z doświadczeń zagranicznych w zakresie REIT-ów (Real Estate Investment Trust). To wehikuły inwestowania w nieruchomości. Co do zasady nie zajmują się procesem inwestycyjnym, a pojawiają się wtedy gdy centrum handlowe, biurowiec czy park magazynowy stoi i pobiera czynsze od najemców. Większość z nich musi być regularnie transferowana do uczestników REIT-u, w zamian za co pobierane czynsze nie są opodatkowane na poziomie samego REIT-u.

- W pierwszym momencie może wydawać się to rozwiązanie nie najlepsze. Szczególnie z punktu widzenia podatkowego (budżetu państwa - red.). Ale obecnie polski rynek nieruchomości to rynek kapitału zagranicznego, który tak i tak płaci podatki poza granicami kraju – mówiła Małgorzata Zaleska.

Trzy dni wcześniej południowoafrykański REIT Redefine Properties uzgodnił przejęcie za 1,19 mld EUR (5,15 mld zł) 75 proc. udziałów w biurowcach i centrach handlowych położonych w 11 polskich miastach i należących do Echo Investment. Wcześniej holendersko-francuski REIT Unibail-Rodamco wykupił główne centra handlowe Warszawy — Arkadię, Galerię Mokotów i Złote Tarasy. Z kolei brytyjskie Segro intensywnie inwestuje w centra magazynowe.

Przepisy krajów, które wprowadziły REIT-y, uzależniają preferencje podatkowe od rozproszenia udziałowców. Chodzi o to, by REIT nie stał się wehikułem podatkowym opakowującym nieruchomości jednego inwestora, ale dostarczał stabilnych i długoterminowych dochodów w miarę przeciętnym ludziom. W Bukowinie szefowa GPW po raz kolejny wspomniała o konieczności pamiętania o inwestorach indywidualnych w kontekście długoterminowego oszczędzania.

Choć o tym nie mówiła, w jej prezentacji znalazł się slajd wskazujący na chęć uznania wydatków na debiut giełdowy za koszty uzyskania przychodu przez spółkę.
I choć szefowa GPW o żadnej ze zmian prawa nie decyduje, ani nie ma inicjatywy ustawodawczej, to co mówiła i prezentowała może być ważną wskazówką co do kierunków działań rządu.

- Nie ma co ukrywać, że jednym z zadań, które powierzyliśmy pani prezes jest koordynowanie prac, które mają służyć wzmocnieniu polskiej giełdy – mówił dr hab. Filip Grzegorczyk, wiceminister skarbu.

Nacjonalizacja OFE ciąży rynkowi

W tle przewijała się kwestia demontażu OFE przez poprzednią ekipę rządzącą i konsekwencji jakie rodzi to dla polskiego rynku kapitałowego co najmniej od połowy 2013 r.

- Reputację traci się bardzo szybko a odbudowuje bardzo długo. Źle się stało, że reputacja polskiego rynku kapitałowego została nadszarpnięta – mówiła Małgorzata Zaleska.

Obecnie jest tak zła, że nawet powierzenie pieczy nad budową strategii dla rynku jednemu z jego uczestników, jakim jest GPW, nie budziło sprzeciwu.

- Oczywiście lepiej by było gdyby to był to podmiot spoza gry, ale trzeba mieć podejście pragmatyczne. W naszych rozmowach z potencjalnymi emitentami zaczynamy słyszeć pewien niepokojący ton związany z rozważaniem notowań w Londynie. Zwłaszcza dla ofert o wartości powyżej 500 mln zł. Nawet dla polskich emitentów Warszawa przestaje być domyślnym rynkiem – tłumaczył Filip Paszke, dyrektor domu maklerskiego PKO BP.

Przypomniał, że kwestia OFE to nie tylko kwestia finansów państwa, ale też dynamicznych przedsiębiorców, którzy wprowadzili swoje spółki na giełdę by pozyskać kapitał. Zdobyli go m.in. dzięki OFE i teraz obawiają się nacjonalizacji swoich spółek w wyniku skasowania tego co z OFE zostało.

Również w Bukowinie żaden z przedstawicieli rządu nie odniósł się do kwestii przyszłości OFE.

Hub regionalny znów w grze

Za sprawą Konrada Raczkowskiego wróciła za to kwestia stworzenia w Warszawie środkowoeuropejskiego hubu kapitałowego.

- GPW posiada pewien mandat by dążyć do utworzenia centrum finansowego Europy Środkowej i Wschodniej. Takie plany były przed zmianami w OFE. GPW posiada taki potencjał. Mamy inwestorów indywidualnych, których trzeba ponownie przyciągnąć – mówił Konrad Raczkowski.

W kontekście planowanej fuzji giełd w Londynie i Frankfurcie oraz prac nad regulacjami z zakresu tzw. unii rynków kapitałowych, Filip Grzegorczyk zwracał uwagę by nadawać słowom odpowiedni wymiar.

- W kwestii unii rynków kapitałowych troszkę wróżymy z fusów. Jedni bardzo się obawiają a priori, drudzy widzą ogromną szansę a priori. A ten projekt jest dopiero przygotowywany. Pewnie nie wszystkie elementy tej unii będą dla nas korzystne, ale jest za wcześnie by to przesądzać. Nie możemy obawiać się, że Londyn i Frankfurt są duże, bo tak będzie. Musimy pracować nad tym by nasza giełda była najlepszą z możliwych w swoich rozmiarach. Musimy darować sobie wizje mocarstwowe, ale niech będzie dobrą, lokalną giełdą – komentował Filip Grzegorczyk.

Małgorzata Zaleska podkreśliła, że nie należy spodziewać się udziału GPW w fuzjach i przejęciach, co akurat przedstawicieli sektora finansowego nie zmartwiło.

- Centrum będzie nie dlatego, że kupimy parę giełd w okolicy. Centrum będzie tam gdzie będzie dobre otoczenie regulacyjne. Dlaczego spółki ukraińskie przychodziły do Polski? Bo na książęcej był dostępny kapitał. I na kapitale powinniśmy się koncentrować – mówił Waldemar Markiewicz, prezes IDM.

Jego zdaniem trzeba promować drugi filar emerytalny,czyli OFE. Także inni przedstawiciele branży finansowej stawiali na rozwiązania z zakresu przymusowego oszczędzania na emeryturę. Szefowa GPW mówiła jednak o trzecim filarze, czyli np. IKE, IKZE czy PPE. Zgoda panowała co do jednego. Czas niebezpiecznie upływa i bez zmian podatkowych się nie obędzie.

- Nie ma czasu. Trzeba podjąć działania. Nie ma innych możliwości jak stworzenie pewnych zachęt ekonomicznych – podkreślił Zdzisław Sokal, doradca prezydenta i członek KNF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane