W piątek Sejm przyjął ustawę o Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). Zakłada ona połączenie wszystkich struktur fiskusa (celników, urzędników skarbowych, urzędników kontroli skarbowej) pod jednym kierownictwem (szefem będzie któryś z wiceministrów finansów). Oficjalnie celem zmian jest zwiększenie skuteczności poboru podatków i ścigania oszustów podatkowych. Wiadomo jednak, że dzięki tej ustawie rząd zamierza przeprowadzić weryfikację zatrudnionych w aparacie skarbowym. Wszyscy pracownicy fiskusa mają być zwolnieni, a z powrotem do pracy mają być przyjęci tylko ci „kompetentni”. Reforma oficjalnie nie jest sygnowana przez rząd. Projekt, mimo że powstał w Ministerstwie Finansów, trafił do Sejmu jako poselski (zgłosił go klub PiS). Rządowi chodziło o uniknięcie uzgodnień i konsultacji projektu, co przyspieszyło prace. Ustawa ma wejść w życie już 1 stycznia 2017 r. Przeciwko projektowi KAS od początku zdecydowanie występowały związki zawodowe skarbówki oraz celników. Celnicy podparli się druzgoczącą dla projektu opinią prof. Witolda Modzelewskiego, byłego wiceministra finansów, który ostro skrytykował projekt. Ostrzegł on, że ta ustawa, mimo kilku dobrych rozwiązań, zawiera zdecydowanie więcej wad, które doprowadzą do „dezorganizacji i destabilizacji organów skarbowych i celnych”. Jego zdaniem, weryfikacja pracowników spowoduje dalszy wzrost wyłudzeń VAT. Podkreślił, że rząd wybrał zły moment, „bo musi uzyskać szybki wzrost dochodów budżetowych”, a wdrożenie tak rewolucyjnych zmian zajmie ponad 3 lata. Przed planowanymi zmianami ostrzega firmy Konfederacja Lewiatan. W swojej opinii wskazuje, że m.in. dojdzie do wydłużenia czasu trwania postępowań podatkowych, rozszerzenia zakresu kontroli celno-skarbowych, rozszerzenia czynności sprawdzających na wszystkich podatników, którzy brali udział w łańcuchu dostawy towaru (nawet na producentów). Ustawa trafi teraz do Senatu.
„Dobra zmiana” w fiskusie
opublikowano: 2016-10-23 22:00
Wbrew związkowcom skarbówki i celnikom Sejm uchwalił rewolucyjne zmiany w administracji fiskalnej.