Dobre nastroje się utrzymują, ale…

  • Marek Rogalski
01-02-2012, 17:22

O opublikowanych dzisiaj danych z USA (ADP o godz. 14:15 i ISM dla przemysłu o godz. 16:00) nie można mówić źle, ale i też zbyt dobrze.

Odczyty były nieco poniżej prognoz (170 tys. ADP i 54,1 pkt. ISM), ale w pierwszym przypadku dane ADP słyną z nieco większej zmienności, a w drugim to i tak najlepszy wynik od czerwca 2011 r., a subindeks nowych zamówień wzrósł do najwyższego poziomu od kwietnia ub.r. (57,6 pkt.). Niemniej to okazało się wystarczającym powodem do krótkiej korekty na rynkach (o godz. 16:30 kurs EUR/USD oscylował wokół 1,3170, a już pół godziny później wrócił do 1,32). Środa wypada dla EUR/USD dość dobrze – to wynik optymistycznych odczytów indeksów PMI w strefie euro i nie tak złego przetargu bonów w Portugalii (chociaż na dłuższą metę to nie zmienia szybko pogarszających się perspektyw dla tego kraju). W pewnym sensie euro pomogły też spekulacje nt. możliwości rychłego osiągnięcia porozumienia z prywatnymi wierzycielami w kwestii umorzenia długu – chociaż inwestorzy chyba mniej powinni wierzyć przedstawicielom greckiego rządu, którzy mówią tak już od kilku dni. Po pierwsze wciąż sporną kwestią zdaje się pozostawać kontrowersyjna sprawa ewentualnej partycypacji ECB w stratach na greckim długu, po drugie porozumienie z prywatnymi wierzycielami nie będzie automatycznie oznaczać, że UE i MFW zgodzą się na przekazanie do Aten drugiej transzy pomocy. Można odnieść wrażenie, że jedni czekają na decyzję drugich i odwrotnie. Tymczasem dzisiaj grecka gazeta Kathemerini napisała powołując się na słowa przedstawiciela MFW, iż Fundusz chce mieć mocne gwarancje od całej sceny politycznej, iż ta bezwarunkowo zgodzi się na wdrożenie kolejnej serii reform. Tymczasem wbrew temu co twierdzi premier Papademos, jednomyślności nie ma. Biorąc pod uwagę planowane na kwiecień wybory parlamentarne, lider opozycyjnej Nowej Demokracji przy aplauzie związków zawodowych, odrzuca postulaty dotyczące jeszcze głębszych zmian. To zbytnio nie dziwi – Antonis Samaras ma szanse zostać nowym premierem, ale rodzi słuszne obawy, iż po przekazaniu Grecji kolejnych pieniędzy sytuacja zbytnio się nie zmieni. Tym samym temat grecki, mimo pomysłu części europejskich polityków, którzy po raz kolejny chcieliby „zamieść go pod dywan” nadal może ważyć na nastrojach.

Wobec wszystkich powyższych faktów, dzisiaj chyba nie należy oczekiwać, że EUR/USD sforsuje szczyty z ostatnich dni (1,3226 i 1,3213). Strefa podażowa 1,3200-1,3250 nadal pozostaje dość mocna. Wsparcie można wskazać na 1,3145.

Dość dobrze zachowuje się dzisiaj funt – to wynik rewelacyjnego odczytu indeksu PMI dla przemysłu w styczniu (52,1 pkt.). W efekcie notowania GBP/USD z dużym impetem weszły w strefę podażową 1,5780-1,5910, widoczną na poniższym wykresie tygodniowym. Wspominany rano poziom 1,5825 został łatwo pokonany i teraz może stanowić wsparcie. Celem do końca tygodnia jest wyjście ponad 1,5910.

Ciekawą sytuację mamy dzisiaj na EUR/CHF. Wczesnym rankiem testowaliśmy okolice 1,2030 (to wsparcie wymieniane w komentarzach z ostatnich dni). Rozczarowujące dane w postaci silnego spadku indeksu PMI dla przemysłu w styczniu (do 47,3 pkt.), zdaje się wzbudziły w inwestorach nadzieje, iż SNB wykaże większe zdeterminowanie w kwestii ewentualnego osłabienia franka (nie tylko biernej obrony bariery 1,20). Wczoraj zwracałem uwagę na szanse ewentualnego pojawienia się formacji 2B na wykresie dziennym – do tego konieczne jest jednak wyjście ponad 1,2060. Niemniej 2B dawałaby szanse nawet na względnie szybki ruch do 1,2135.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk DM BOŚ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dobre nastroje się utrzymują, ale…