Dobre perspektywy dla jena
Po wypowiedziach analityków, którzy podchodzą z coraz większą obawą do rosnącego deficytu całego sektora finansów publicznych, złoty otworzył się bez wyraźnego trendu. Obawy przed pogorszeniem się polskich wskaźników makroekonomicznych równoważy jednak spodziewany napływ zagranicznego kapitału.
Wczoraj na otwarciu odchylenie od parytetu wynosiło 3,25/3,15 proc. Za dolara płacono 3,9800/30 zł, a za euro 4,1520/55 zł. Eksperci prognozują, że w związku z brakiem impulsów tak z naszego rynku, jak i ze świata złoty w najbliższych dniach będzie się wahał w przedziale 2,5-3,5 proc. powyżej parytetu.
W ZWIĄZKU z kolejnym napływem na rynek międzybankowy 2,325 mld zł netto oprocentowanie jednodniowego pieniądza nieznacznie spadło. Depozyty O/N otworzyły się na poziomie 12,80/12,90 proc., a T/N na poziomie 12,90/13,20 proc. Tak jak prognozowali dealerzy, bank centralny przeprowadził drenaż rynku oferując 28-dniowe bony NBP o wartości 2,5 mld zł.
NA RYNKU walutowym w Tokio euro osiągnęło kolejny rekord spadków. Za nową walutę europejską płacono już tylko 115,53 jeny. Przed spotkaniem Europejskiego Banku Centralnego obroty na rynku były niewielkie. Na rynkach w Londynie i Frankfurcie euro odrobiło nieznacznie straty i płacono za nie 115,66/81 jenów. Spowodowane to było zakupami przez inwestorów waluty europejskiej, gdy jej cena zbliżała się do poziomu 115 jenów. Dolar po spotkaniu Fed zachowywał się stabilnie w relacji do waluty japońskiej. Jego cena oscylowała na poziomie 111 jenów, przy zrównoważonych ofertach kupna i sprzedaży. Za euro płacono 1,0420 USD, a funt ponownie się osłabił i płacono za niego 1,5870 USD.