Na rynku inwestycyjnym nadal prym wiodą mieszkania na wynajem, jednak deweloperzy od kilku lat notują także spore zainteresowanie lokalami użytkowymi. Inwestorzy szukają atrakcyjnych ofert przede wszystkim w największych miastach.
Potencjalne stopy zwrotu są wyjątkowo kuszące: podczas gdy średnia rentowność mieszkania na wynajem to około 5 proc., w przypadku lokali użytkowych może to być nawet 15 proc. Zdaniem doradców, pomieszczenia handlowo-usługowe na nowych osiedlach sprzedają się nawet lepiej niż mieszkania.
— Najbardziej pożądane są lokale od dewelopera, i to na etapie pozwolenia na budowę. Więksi inwestorzy szukają najemców, podpisują listy intencyjne i nabywają taki lokal. Często też od razu go sprzedają po wyższej cenie, ponieważ jest już „wynajęty” — wyjaśnia Anna Szczęsna, dyrektor działu nieruchomości komercyjnych w Metrohouse. Szczególnie atrakcyjne stopy zwrotu przynoszą oferty przy głównych ulicach handlowych, ciągach pieszych i na rozwijających się osiedlach mieszkaniowych.
— Warto mieć na uwadze, że lokale w nowych osiedlach oferują wyższy standard. A jeśli kupujemy je na etapie „dziury w ziemi” — dodatkowo możemy liczyć na wzrost ich wartości — sugeruje Tomasz Sznajder, wiceprezes Polnordu.
Najlepiej jeśli lokal znajduje się od frontu inwestycji, ma dobrze widoczną witrynę na parterze i można przy nim swobodnie zaparkować samochód. Jego atrakcyjność zwiększy dodatkowo sąsiedztwo przystanków komunikacji miejskiej, a także renoma budynku i całej okolicy.
Eksperci przekonują, że ważny jest też metraż lokalu — trudno np. znaleźć najemcę na ponad 300 mkw. Natomiast nie brak chętnych na niewielkie pomieszczenia od 40 mkw. do 80 mkw. Dobrą inwestycją będą także lokale o powierzchni 100 mkw., a nawet 180 mkw. Takimi ofertami interesują się m.in. duże instytucje finansowe (banki). Uchodzą one za solidnych najemców, z którymi można podpisać umowę na wiele lat.
— Notujemy coraz więcej zapytań o lokale handlowe. Inwestorzy są przy tym bardzo rozważni. Często najpierw szukają najemcy, kalkulują opłacalność przedsięwzięcia i dopiero na tej podstawie negocjują warunki zakupu. Biorąc pod uwagę wysoki popyt na tego typu lokale, projektujemy je w większości naszych inwestycji. W kolejnym etapie osiedla Neptun w podwarszawskich Ząbkach planujemy np. wprowadzić na rynek w najbliższym czasie atrakcyjne lokale usługowe, na których będzie można zarabiać 10 proc. w skali roku. Inwestycja będzie gotowa w 2017 r. — opowiada Tomasz Sznajder.