Analizy sytuacji rodzimej branży transportowo-logistycznej, tuż przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, zazwyczaj opierają się na przedstawieniu sposobów przygotowywania przedsiębiorców, pod względem technologicznym i organizacyjnym, do konkurencji na otwartym rynku. Jednak obok odpowiednich zmian w firmach równie ważny jest poziom świadomości i wiedzy o Unii ich klientów.
— Spora część naszych klientów nie przewiduje większych zmian na rynku po akcesie — głównie dlatego, że to filie międzynarodowych koncernów. Większość z nich już opracowała lub jest w trakcie przygotowania strategii logistycznych, które będą realizować po rozszerzeniu granic Unii. Generalnie, nie zakładają one większych zmian w samym systemie dystrybucji towarów na terenie Polski. Firmy, które w Polsce ulokowały swoje centralne magazyny do obsługi odbiorców w tej części Europy, zakładają, że skróci się czas dostawy — mówi Grzegorz Lichocik dyrektor logistyki w Spedpolu.
Również z usług UPS w kraju w przeważającej większości korzystają firmy będące przedstawicielstwami międzynarodowych przedsiębiorstw, które już są przygotowane na wejście Polski do struktur unijnych.
Mimo to warto podkreślić, że także polskie firmy, w obliczu tak bliskiej akcesji, rozumieją konieczność dostosowań do nowego, dużego i niezwykle konkurencyjnego rynku, na którym jakość usług ma kluczowe znaczenie. Operator logistyczny może okazać się dla wielu firm, głównie tych działających lokalnie, pomocny w procesie wchodzenia na rynek, zarówno unijny, jak i globalny.
Zdaniem Marka Różyckiego, prezesa Masterlink Express, nie można jednoznacznie stwierdzić, czy klienci branży TSL są w pełni przygotowani do zmian, jakie niesie ze sobą wejście do UE.
— Trudno mi ocenić wewnętrzne procedury naszych klientów oraz ich podejście marketingowe — przyznaje Marek Różycki.
Dla klientów firm transportowo-logistycznych wejście do Unii może stać się źródłem wielu udogodnień i pozytywnych rozwiązań w zakresie transportu. Zniesienie granic wiąże się bowiem z uproszczeniem procedur celnych między krajami członkowskimi, tym samym ograniczeniem liczby dokumentów z tym związanych. Transport towarów stanie się łatwiejszy i szybszy.
— Dotychczas klienci zazwyczaj przewozili skonsolidowane paczki do oclenia, które po odprawie były dystrybuowane do określonych miejsc docelowych. Ze względu na oszczędności, miało to sens przy wysokich kosztach odprawy celnej. Gdy zniknie ten problem, prawdopodobnie wzrośnie liczba prostych paczek wychodzących i przychodzących do Polski — przewiduje Marek Różycki.
Jego zdaniem, cena nadal będzie głównym determinantem wyboru operatora. Natomiast likwidacja istotnej bariery czasowej, jaką jest odprawa celna, sprawi, że znacznie bardziej zacznie liczyć się jakość i terminowość samych usług logistycznych.
— Ponadto wejście nowych technologii logistycznych przyczyni się do zwiększenia zainteresowania usługami o wartości dodanej — dodaje Marek Różycki.
Operatorzy logistyczni są przekonani, że akces wpłynie na sposób ich postrzegania przez dotychczasowych i potencjalnych klientów. Przede wszystkim zmienią się oczekiwania i wymagania.
— Dla wielu polskich firm otwarcie się naszego kraju na nowe rynki ułatwi wymianę towarową z poszczególnymi krajami Unii. Stworzy to zarówno szanse, jak i zagrożenia dla polskich firm. Zaostrzy konkurencję cenową oraz wymusi lepszą jakość i dostępność produktów — podkreśla Grzegorz Lichocik.
Dodaje, że dla wielu regionalnych firm, również polskich, większy rynek to także większe wyzwania oraz możliwości. Jednak nie wszystkie myślą o ekspansji za granicę — niektóre wypromowały swoje marki jedynie w kraju.
— Barierą szerszej promocji jest dla nich brak kanałów dystrybucyjnych poza granicami. Przedsiębiorstwa te mogą pokusić się o zdobywanie rynków poszczególnych krajów europejskich, skupiając się na każdym z nich po kolei. To jednak długa droga — przyznaje Grzegorz Lichocik.
Marek Różycki podkreśla, że do wejścia do UE muszą być przygotowani przede wszystkim usługodawcy — również firmy z branży TSL.
— Przygotowanie operatorów powinno obejmować nie tylko procedury czy technologie. Powinni oni nastawić się na zwiększenie mocy przerobowej: wzrost liczby paczek w obiegu ze względu na prostsze procedury celne, wzrost wymagań co do technologicznych rozwiązań, np. skanowania podpisu odbiorcy. Poza tym, aby zapewnić klientowi terminowość i odpowiednią jakość usług międzynarodowych, firma logistyczna będzie musiała stać się częścią europejskiej sieci logistycznej lub współpracować z podmiotem już posiadającym taką sieć — twierdzi Marek Różycki.
To właśnie możliwość działania w międzynarodowej sieci pozwala np. UPS Polska na szybkie wyrównywanie różnic w serwisie, jakie jeszcze widoczne są po porównaniu oferty polskich firm i zachodnich.
Klientom branży TSL wejście do Unii umożliwi korzystanie z wielu udogodnień i nowoczesnych rozwiązań w zakresie transportu. Zniesienie granic uprości procedury celne między krajami członkowskimi, co zmniejszy pracochłonność przygotowywania dokumentacji. Transport towarów stanie się szybszy.
Okiem przedsiębiorcy
Firmy współpracujące z nami już korzystają ze wszystkich rozwiązań, które są dostępne w Unii. UPS Polska używa systemu DIAD powszechnego w krajach unijnych. Umożliwia on elektroniczne przesyłanie do systemu UPS danych o przewożonych towarach wraz z podpisem odbiorcy. Nasza firma instaluje też u klientów program służący do automatyzacji procesu przygotowania dokumentacji wysyłkowej i monitoringu procesu przesyłania.
Krzysztof Zdziarski dyrektor generalny UPS Polska