Dobry szpital musi zarabiać

Materiał partnera
opublikowano: 09-09-2018, 22:00

Zamiast na ideologii związanej z prawem własności szpitali, skupmy się na merytoryce, doświadczeniu w kraju i poza jego granicami oraz obiektywnych wskaźnikach mierzenia efektywności w działalności szpitali, również pod kątem zarządzania ich finansami.

Dlaczego szpital musi zarabiać, niezależnie od tego, czy jest publiczny czy prywatny? Rachunek finansowy jest jeden, a szpital to najczęściej duże przedsiębiorstwo — największe szpitale w Polsce mają budżet o wysokości pół miliarda złotych i niestety rzadko kiedy lub też praktycznie w ogóle szpitale publiczne decydują się na zatrudnienie finansistów — zamiast tego zatrudniają księgową.

Różnica między dobrą księgową a finansistą jest natomiast taka, jak między internistą a chirurgiem — to są inne dyscypliny i to powinno być uwzględniane. Wyrastałem na bazie szpitali publicznych, gdzie zawsze powtarzano, że mamy ratować życie za wszelką cenę. Jeśli jednak będziemy do tego podchodzić tak, że nie będziemy liczyć kosztów, to owszem, jednego wyleczymy, ale dla kolejnych stu zabraknie możliwości leczenia. Dlatego musimy opanować tę sytuację z punktu widzenia medycznego i finansowego. Bez zdrowych finansów szpital nie będzie funkcjonował.

Szpital publiczny musi zarabiać, żeby być samowystarczalny, żeby się rozwijać. Ale co oznacza dodatni wynik finansowy? Świadczy o tym, że szpital zarabiając pieniądze, może inwestować w nowe technologie, w rozwój nowych gałęzi medycyny. Taki szpital jest placówką rozwojową i bezpieczną dla chorych. Nowe technologie starzeją się po 5 latach — szpital też musi mieć pieniądze na ich odnawianie. Niedopuszczalny jest sposób działania „no profit”, bo to jest szpital nierozwojowy. Natomiast „non profit” oznacza, że wszystkie zyski, które wypracowuje, są reinwestowane w działalność statutową. Nie mylmy „no profit” z „non profit”! Mogę się zgodzić z tym, że część szpitali musi być „non profit”, ale tak czy siak musi zarabiać, nie może być „no”.

Niezależnie od tego, czy jest to szpital prywatny czy publiczny, czy działa non czy for profit, musi wykazywać dodatnie wyniki, zarabiać i bilansować swoje przepływy. Inaczej popadnie w ruinę, a my jako podatnicy będziemy musieli do niego dokładać, bo leczenie w nim stanie się dużo droższe niż w szpitalu prywatnym o całkowicie zbilansowanym rachunku finansowym. Powinniśmy tak wyceniać procedury, aby szpital mógł odtwarzać z nich swoją infrastrukturę i trwałą wartość dla pacjentów i społeczeństwa. To, że szpitale „przejadają amortyzację”, a Ministerstwo Zdrowia i NFZ dokładają pieniędzy na remonty, wyposażenie i wypłaty dla pielęgniarek (a za chwile też dla lekarzy) świadczy o tym, że procedury szpitalne są mocno zaniżone. Dobrze zrównoważony biznes medyczny to trwały biznes, trwała i rozwijająca się działalność, trwająca przez wiele lat i zapewniająca społeczeństwu bezpieczną opiekę medyczną.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Dobry szpital musi zarabiać