Dobry zwyczaj, nie pożyczaj

Magdalena Krukowska
opublikowano: 22-11-2005, 00:00

Korzystanie z czyjejś rzeczy za darmo oznacza, że i tak trzeba za to zapłacić fiskusowi.

Kontrahent firmy budowlanej z Gdańska chciał jej wyświadczyć przysługę, udostępniając na kilka tygodni ekran ciekłokrystaliczny, który firma zamierzała wykorzystać na targach. Ostatecznie do umowy użyczenia nie doszło. Okazało się, że prezent byłby dla obdarowanego zbyt kłopotliwy. Dlaczego? Bo musiałby zapłacić podatek.

Jest przychód

Użyczenie oznacza, według kodeksu cywilnego, że użyczający zezwala jakiejś osobie lub firmie na bezpłatne korzystanie ze swoich rzeczy — samochodu, maszyn czy lokalu — w określonym lub nieokreślonym terminie.

— Korzystanie z użyczenia jest przychodem podlegającym opodatkowaniu — wyjaśnia Grzegorz Kujawski, doradca podatkowy w spółce Ożóg i Stolarek.

Jak ustalić wartość takiego świadczenia? Jeśli dotyczy ono usług z zakresu działalności użyczającego — według cen stosowanych wobec innych odbiorców. Gdy są to usługi przez niego kupione — według cen kupna. Jeżeli udostępnia się lokal lub budynek, wówczas wartość świadczenia powinna być równowartością czynszu, jaki byśmy zapłacili za ich wynajęcie.

W pozostałych wypadkach podstawą są ceny rynkowe stosowane przy świadczeniu usług lub udostępnianiu rzeczy albo praw tego samego rodzaju i gatunku. Uwzględniamy przy tym ich stan i stopień zużycia oraz czas i miejsce udostępnienia.

— Często trudno obiektywnie wyliczyć taką wartość, a fiskus zawsze może ją zakwestionować. Najważniejsze jednak, aby przychód z tytułu użyczenia w ogóle wykazać — przyznaje doradca podatkowy Marek Kolibski ze spółki Ożóg i Stolarek.

W lepszej sytuacji są osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, którym użyczą jakąś rzecz członkowie ich rodziny, gdyż nie muszą zaliczać wartości takiego świadczenia do przychodów.

Nie ma kosztów

Czasami przedsiębiorcy ze względów podatkowych nie opłaca się skorzystać z użyczenia. Może się to również nie opłacać użyczającemu, gdyż wydatki związane z przedmiotem użyczenia nie stanowią kosztów uzyskania przychodów.

— Odpisy amortyzacyjne od użyczonych środków trwałych nie są kosztem uzyskania przychodu ani dla biorącego, ani dla użyczającego — dodaje Grzegorz Kujawski.

Najmniej obu stronom może się opłacać użyczanie nieruchomości. Przychód podatkowy z tego tytułu osiąga nie tylko biorący, ale także użyczający. Są jednak wyjątki. Udostępniający lokal, budynek czy grunt nie zwiększy swojego przychodu, jeżeli użyczy go swoim pracownikom, związkom zawodowym lub na cele działalności naukowej, oświatowej, kulturalnej, sportowej czy z zakresu ochrony środowiska, dobroczynności, ochrony zdrowia i pomocy społecznej, rehabilitacji zawodowej i społecznej inwalidów lub kultu religijnego.

Nie osiąga zatem przychodu, jeśli np. użyczy lokal organizacji pożytku publicznego. Gdy użyczający (ale tylko osoba fizyczna) używa nieruchomości na potrzeby własne albo członków rodziny, wartość tego świadczenia również nie będzie dla niego przychodem, ale jednocześnie nie może wrzucić w koszty wydatków związanych z tą nieruchomością.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Krukowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu