Obraz powstał wyłącznie z materiałów archiwalnych, głównie z prywatnych zbiorów Tony’ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej oraz archiwów Telewizji Polskiej i Filmoteki Narodowej. Wiele z nich nie było nigdy dotychczas publikowanych. Film wyprodukowało gdyńskie studio Furia Film. Tony Halik zwykł mówić, że jest urodzony dla przygody. Był niezwykłą osobowością, bardzo pracowitym człowiekiem, który słowa zamieniał w czyny, zaś fascynujące przygody w równie ciekawe filmy. O podróżowaniu marzył od dziecka. W wieku 14 lat podjął pierwszą próbę i w tajemnicy przed matką i ojczymem wyruszył w samotną podróż — jako flisak na tratwie z Płocka do Trójmiasta. Podróż przedwcześnie zakończyła straż portowa, która udaremniła młodemu globtroterowi dotarcie do celu podróży, którym była Brazylia, eskortując go do rodziców. Nie dał się zniechęcić. Konsekwentnie dążył do realizacji marzeń. Z żoną Pierrette, Francuzką, wyruszył w podróż dżipem z Ziemi Ognistej na Alaskę. Podczas tej wyprawy na świat przyszedł ich syn Ozana.
— Tony miał wiele marzeń, chciał polecieć dookoła świata balonem, a potem wymyślił, że będzie pierwszym dziennikarzem, który poleci w kosmos. Mówił mi nawet, że zapisał się na taką wyprawę. Tony żył tak, jak chciał żyć, i to jest piękne — wspomina w filmie Elżbieta Dzikowska, podróżniczka i wieloletnia partnerka Tony’ego Halika, która przez 20 lat tworzyła wraz z nim programy podróżnicze dla TVP: „Tam, gdzie pieprz rośnie”, „Tam, gdzie rośnie wanilia”, „Tam, gdzie kwitną migdały”, „Tam, gdzie pachnie eukaliptus” oraz „Pieprz i wanilia”.
Bogactwo materiałów archiwalnych pozwoliło Marcinowi Borchardtowi stworzyć obraz nietuzinkowego bohatera pełnego sprzeczności i niezwykłej pasji. Film dotyka bowiem także trudnych losów człowieka, któremu przyszło żyć w niespokojnych czasach zawirowań wojennych, zimnej wojny i Polski czasów PRL — poznajemy Tony’ego Halika jako Polaka i Argentyńczyka, żołnierza Wehrmachtu i członka Maquis — francuskiego ruchu oporu, wielkiego patriotę i tajnego współpracownika bezpieki, dokumentalistę i konfabulanta. Film jest inspirowany książką Mirosława Wlekłego „Tony Halik. Tu byłem”.
— Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś wreszcie uda mi się zobaczyć te wszystkie sceny z życia Halika, które opisywałem z niedowierzaniem: spotkanie z królową Elżbietą II, przygodę z jaguarem, poznanie Elżbiety Dzikowskiej. Migawki wydobyte z polskich i amerykańskich archiwów są porywające. No i Ozana Halik — po raz pierwszy syn Tony’ego Halika szczerze opowiada o relacjach z ojcem — mówił Mirosław Wlekły podczas prapremiery filmu w kinie Muzeum Polskiej Wódki.
Syn Tony’ego Halika tak wspomina w filmie ojca: „Miał wyjątkowe życie. Dobrze się bawił do samego końca. (…) Lepiej mieć pięć lat dobrego życia w podróży niż 20 na kanapie przed telewizorem, skacząc po kanałach. To nie w jego stylu”.
