Po 90 minutach sesji S&P500 spadał o 0,4 proc., Nasdaq Composite tracił 0,6 proc., a wartość Średniej Przemysłowej Dow Jones zmniejszała się o 0,75 proc. Taniały akcje prawie dwóch trzecich spółek notowanych na giełdach w USA. Podaż przeważała jednak tylko w 3 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej taniały spółki finansowe (-1,7 proc.), IT (-1,3 proc.) oraz dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-0,3 proc.). Wzrost kursu ropy powodował, że najlepiej notowane były spółki energii (1,6 proc.). Większym popytem cieszyły się również taniejące podczas poprzednich sesji spółki nieruchomości (1,2 proc.) i dóbr codziennego użytku (1,1 proc.).
Inwestorzy realizują zysk na akcjach drożejących podczas poprzednich sesji spółek. Wśród najmocniej taniejących z S&P500 jest producent serwerów Super Micro Computer (-6,0 proc.), który dzień wcześniej mocno drożał dzięki euforii wywołanej przez wyniki kwartalne i prognozy Hewlett Packard Enterprise (-2,5 proc.). W Średniej Przemysłowej Dow Jones najmocniej spada kurs IBM (-5,8 proc.), którego akcje drożały przez pięć poprzednich sesji, m.in. na fali spekulacji wywołanej przez nagranie wideo, na którym prezydent Donald Trump pochlebnie wypowiada się o prezesie tej spółki.
Wśród najmocniej drożejących spółek są te, które taniały wyraźnie podczas poprzedniej sesji. Mocno rosną kursy m.in. Intela (5,3 proc.) i Qualcomm (3,7 proc.), które wcześniej w tym tygodniu taniały po tym jak Nvidia (-3,6 proc.) ogłosiła, że wchodzi ze swoim chipem na rynek PC-tów.
Wzrost cen ropy i zaskakująco dobry raport ADP o liczbie miejsc pracy dodanych przez amerykański sektor prywatny w maju powodują zwyżkę rentowności obligacji. To umacnia dolara, co przyczynia się do spadku ceny złota.
