Dodruk dolara wciąż realny

KRZYSZTOF WOŁOWICZ DM TMS Brokers
opublikowano: 09-08-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Oczekiwania na podjęcie kolejnych kroków stymulujących przez Fed już we wrześniu wydają się w pełni uzasadnione.

Opublikowane w ubiegłym tygodniu dane z amerykańskiego rynku pracy okazały się wyraźnie lepsze od oczekiwań. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym w lipcu wzrosło o 163 tys. osób, wobec prognoz na poziomie 100 tys. Oznacza to, że w gospodarce amerykańskiej przybyło najwięcej etatów od pięciu miesięcy. Dodatkowo wymowę tych danych wzmacnia fakt, że poprzedni odczyt za czerwiec został zrewidowany w dół o 6 tys. etatów. Stopa bezrobocia po raz pierwszy od kwietnia wzrosła z 8,2 proc. do 8,3 proc.

Większa ilość powstających miejsc pracy może pomóc prezydentowi Barackowi Obamie w reelekcji. Od czasów II wojny światowej żaden prezydent nie został wybrany ponownie przy stopie bezrobocia powyżej 8 proc., a średnia stopa bezrobocia liczona od 1948 r. wyniosła 5,8 proc.

Trzymiesięczna średnia ruchoma zmian zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wzrosła w lipcu do 105 tys. z 73 tys. w czerwcu. Wszystko wskazuje więc na to, że poziom zatrudnienia poprawia się w umiarkowanym tempie, ale wciąż znajduje się poniżej długoterminowej średniej miesięcznej wynoszącej około 130 tys. etatów. Wzrost zatrudnienia opiera się głównie na zatrudnieniu w sektorze prywatnym (wzrost z 73 tys. po rewizji do 172 tys. osób). Sektor usług wykreował 148 tys. miejsc pracy.

W edukacji i służbie zdrowia zatrudnienie wzrosło o 38 tys. osób, zaś w przemyśle odnotowano wzrost o 25 tys. miejsc pracy, czyli największy przyrost od marca. W budownictwie zatrudnienie spadło o 1 tys. osób, a w sektorze rządowym obniżyło się o 9 tys. osób drugi miesiąc z rzędu.

Zasób siły roboczej spadł o 150 tys. osób. Najpełniejsza miara niepełnego zatrudnienia, czyli U-6, która obejmuje tych pracowników, którzy chcieliby podjąć pracę, ale jej nie szukają, plus pracujących na pół etatu, którzy chcieliby pracować na pełnym etacie, wzrosła do 15 proc. z 14,9 proc., a udział osób długotrwale bezrobotnych (ponad 27 tygodni) spadł do 40,7 proc. z 41,9 proc.

Może to oznaczać, że niektóre osoby długotrwale bezrobotne znalazły pracę. Wzrost wynagrodzeń okazał się niższy od oczekiwań i wyniósł 0,1 procent miesiąc do miesiąca, podczas gdy prognozowano wzrost o 0,2 proc. Nominalne dochody osiągane z pracy zwiększyły się o 2,5 proc. w ujęciu średniej annualizowanej trzymiesięcznej, co nie daje dużych nadziei na wzrost konsumpcji, biorąc pod uwagę, że w najbliższych miesiącach oczekiwana inflacja to 1,5 proc. W takim przypadku realny wzrost dochodów utrzyma się zaledwie na poziomie 1 proc.

Raport potwierdza wzrost zatrudnienia poniżej trendu i rosnącą stopę bezrobocia. Ponieważ wzrost gospodarczy raczej będzie umiarkowany w drugiej połowie roku, przyrost zatrudnienia też nie powinien istotnie się zwiększyć. W tej sytuacji oczekiwania na podjęcie kolejnych kroków stymulujących przez Fed już we wrześniu wydają się w pełni uzasadnione.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KRZYSZTOF WOŁOWICZ DM TMS Brokers

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu