Dolar czeka na lepsze dane

  • Przemysław Kwiecień
04-05-2015, 00:00

WALUTY Główny ekonomista Goldmana Sachsa powiedział w tym tygodniu, że to nie Fed

Lepsze dane makro przywrócą blask dolarowi i ma on ciągle ogromny potencjał do umocnienia. Podzielamy ten pogląd, z tym że być może na wyraźną poprawę wskażą dopiero dane za maj.

Ostatni tydzień kwietnia przyniósł silną przecenę dolara ogólnie, a względem walut europejskich — w szczególności. Złożyło się na to kilka czynników. Dane z USA nadal rozczarowywały. PKB w pierwszym kwartale urósł jedynie minimalnie, ale chyba większym rozczarowaniem okazały się dane o nastrojach konsumenta. Indeks Conference Board mocno spadł, tym samym rodząc dodatkowe obawy dotyczące tego, czy popyt konsumencki w drugim kwartale odbije. Co prawda wahania tego indeksu nie są niczym nowym, a wartość ponad 95 pkt. na tle ostatnich kilku lat i tak jest wysoka, jednak to kolejna wątpliwość i widać już, że inwestorom zaczynają puszczać nerwy.

Nerwy nie puszczają natomiast członkom Komitetu Rezerwy Federalnej, który wydał dość lakoniczny komunikat, nie zamykając technicznie drogi do podwyżki stóp w czerwcu. Jest ona mało prawdopodobna, dane musiałyby poprawić się szybko i radykalnie, aby FOMC zdecydował się na taki ruch na kolejnym posiedzeniu. Moim zdaniem, należy oczekiwać podwyżki we wrześniu, a to i tak szybciej, niż wycenia rynek. Kupujący dolara powinni jednak cały czas być ostrożni. Powrót do umocnienia amerykańskiej waluty będzie bliższy, gdy pojawią się choćby pierwsze lepsze dane. Niewykluczone, że będą to dopiero dane o aktywności w regionach za maj.

Kolejną sprawą jest zachowanie się euro, które pomimo greckich turbulencji mocnozyskuje na wartości. Jednocześnie na wartości traciły europejskie akcje i obligacje — i to bez istotnych informacji o charakterze fundamentalnym. Na rynku plotkuje się o zmowie kilku funduszy hedgingowych, które postanowiły zagrać na krótko na niemieckich obligacjach, wychodząc z założenia, że nie mają one już potencjału wzrostowego (co skądinąd jest w dużej mierze prawdą). Spadek cen obligacji to wzrost ich rentowności, zaś wzrost rentowności na krótkim końcu krzywej pcha kurs euro w górę. Naszym zdaniem jednak ma to charakter przejściowy, gdyż rynek zaczyna dyskontować podwyżkę stóp w EMU, a o tym w przewidywalnym horyzoncie nie może być mowy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień CFA, X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Dolar czeka na lepsze dane