Dolar mocny po Fed i danych z USA

  • Marcin Kiepas
opublikowano: 20-03-2014, 18:12

W czwartek dolar kontynuował umocnienie do większości walut. W tym do złotego. Wspierała go retoryka Fed i dobre dane makroekonomiczne z USA.

W czwartek amerykański dolar kontynuował swoje umocnienie z dnia wczorajszego, u źródeł którego stały wyniki marcowego posiedzenia Fed i słowa Janet Yellen, które uświadomiły rynkom, że koszt pieniądza w USA może wzrosnąć nawet wiosną 2015 roku, czyli dużo wcześniej niż dotychczas zakładano. W pewnym momencie dnia kurs EUR/USD spadł do 1,3749 z 1,3816 wczoraj na koniec dnia, kurs GBP/PLN zniżkował do 1,6480 z 1,6530, notowania USD/CHF wzrosły do 0,8868 z 0,8818, natomiast kurs USD/PLN skoczył do 3,0633 z 3,0427.

Aprecjację dolara dodatkowo wspierały najnowsze dane makroekonomiczne z USA. W marcu indeks Fed z Filadelfii nieoczekiwanie wzrósł do 9 pkt. z -6,3 pkt miesiąc wcześniej, przekraczając rynkowe oczekiwania na poziomie 3,8 pkt. Podobną niespodziankę sprawił lutowy indeks wskaźników wyprzedzających rosnąc o 0,5% wobec oczekiwanego wzrostu o 0,2%. Pozytywną wymowę miał też tygodniowy raport nt. wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Ich liczba wprawdzie wzrosła w ostatnim tygodniu o 5 tys. do 320 tys., ale prognozowano ich zwyżkę o 10 tys. Neutralną wymowę miały natomiast dane o sprzedaży domów na amerykańskim rynku wtórnym. W lutym sprzedaż spadła o 0,4% w relacji miesięcznej do 4,6 mln. Był to wynik zgodny z rynkowym konsensusem.

Opisane dane, w tym przede wszystkim indeksy Fed z Filadelfii i LEI, nie tylko wsparły dolara, ale też stały się impulsem do poprawy nastrojów na rynkach akcji. Zwłaszcza na Wall Street. Tamtejsze indeksy, które rozpoczynały czwartkowe notowania od spadków, w reakcji na dane zaczęły rosnąć. Ta zmiana nastrojów pośrednio pomogła też złotemu, który zaczął w godzinach popołudniowych zyskiwać do głównych walut. W tym odrobił cześć strat do dolara.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Czwartek to nie tylko rozpamiętywanie wczorajszego posiedzenia Fed, ale też i posiedzenie Narodowego Banku Szwajcarii (SNB). Jednak w odróżnieniu od tego pierwszego nie wywołało ono już większych emocji. SNB utrzymał rekordowo niskie stopy procentowe i podtrzymał deklarację utrzymania minimalnego kursu wymiany EUR/CHF na poziomie 1,20. Jedyną niespodzianką było obniżenie prognoz inflacji dla Szwajcarii na ten i przyszły rok, co jednak nie zachwiało kursem szwajcarskiego franka.

Od wczoraj na rynkach utrzymują się zdecydowanie prodolarowe nastroje. Co istotne, ma to zarówno uzasadnienie na gruncie fundamentów, jak i sytuacji technicznej na wykresach poszczególnych par walutowych. Gdyby opierać się tylko i wyłącznie na analizie wykresów to należy się liczyć ze spadkiem EUR/USD przynajmniej do 1,36 oraz wzrostem USD/PLN w okolice 3,07-3,08 zł. Zanim jednak amerykańska waluta dalej zacznie zyskiwać na wartości w piątek możliwe jest odreagowanie tego dwudniowego umocnienia. To o tyle prawdopodobne, że jutro brakuje ważnych publikacji makroekonomicznych, a więc i nowych impulsów. Realizacja zysków przed weekendem wydaje się więc realnym scenariuszem. Tak samo jak skorelowane z tym wzrostowe odbicie na giełdach.

O godzinie 17:00 kurs EUR/USD testował poziom 1,3781, GBP/USD 1,6508, USD/PLN 3,0476, a CHF/PLN 3,4493 zł.

Marcin Kiepas, Admiral Markets

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas

Polecane