We wtorek przecena polskiej waluty przybrała na sile. Spadek notowań złotego rozpoczął się już po południu w poniedziałek. Otwarcie sesji we wtorek było jeszcze stabilne, lecz potem inwestorzy zamykali swoje pozycje w złotych. Pretekstem do tego mogły być niepokoje na scenie politycznej na Węgrzech, co przy niskiej płynności doprowadziło do silnych ruchów kursów walutowych.
Osłabienie węgierskiego forinta (od początku tygodnia euro podrożało o 3 forinty, a kurs EUR/HUF wzrósł do 251) przeniosło się na inne waluty środkowoeuropejskie. Na polskim rynku kurs euro wzrósł z około 4,37 zł w poniedziałek do 4,4440 zł wczoraj. Cena dolara sięgnęła 3,6930 zł wobec 3,65 zł w godzinach rannych wtorkowego handlu. Dolar względem złotego był najdroższy od blisko miesiąca.
Przełamanie przez kurs EUR/PLN oporu na poziomie 4,40, a przez USD/PLN na 3,65 spowodowało szybki wzrost kursów walut obcych. Przecena polskiej waluty wyhamowała przy 4,42 zł za euro i 3,68 zł za dolara. Po południu doszło do jeszcze jednego ruchu, kiedy euro i dolar osiągnęły swoje dzienne maksima. O godzinie 16.00 dolar wyceniany był na 3,6655 zł, a euro na 4,4238 zł (odchylenie -4,68 proc.). Silnym oporem dla dalszego wzrostu kursu EUR/PLN jest poziom 4,45. Po mocnym ruchu w górę na początku tygodnia prawdopodobne jest uspokojenie nastrojów na rynku.
Na rynku euro i dolara było wczoraj dość spokojnie. Podczas sesji azjatyckiej amerykańska waluta umocniła się. Kurs euro na otwarciu w Londynie wynosił 1,2005 i przez resztę dnia poruszał się w przedziale 1,2015- -1,2070. Wczorajsze doniesienia na temat potencjalnych zamachów na instytucje finansowe zaszkodziły dolarowi tylko przejściowo. O 16.00 euro wyceniano na 1,2065 USD. Kluczowe dla rynku EUR/USD będą dane o rynku pracy w USA. Do tego czasu kurs powinien pozostawać w przedziale 1,1950-1,21.